Barszcz ukraiński. Jak przyrządzić kresowy przysmak?

"Bez barszczu nie ma życia" – mawiają od pokoleń Ukraińcy. Radzieccy astronauci zabierali go nawet w przestrzeń kosmiczną, po odpowiednim spreparowaniu i zamknięciu w tubce. Specjaliści doszukali się blisko 40 wersji tego przysmaku. Każda smakuje wyśmienicie.

Składnikami barszczu ukraińskiego są przede wszystkim warzywa i owoce
Źródło zdjęć: © 123RF

Zdaniem historyków barszcz jadano na terenach dzisiejszej Ukrainy już w XV wieku, jednak ówczesny specjał nie przypominał współczesnego nawet kolorem, gdyż był… zielony. Nic dziwnego, skoro jego bazę stanowiły ukiszone liście barszczu zwyczajnego – porastającej łąki rośliny z rodziny selerowatych. Z czasem ten składnik wyparły upowszechniające się buraki, bez których dziś nie można wyobrazić sobie kultowej potrawy.

Jednak barszcz ukraiński, obok kwasu chlebowego i pierogów jeden z ulubionych przysmaków naszych wschodnich sąsiadów, to pojęcie dość szerokie. Występuje bowiem w wielu odsłonach. Jak pisał Piotr Adamczewski, dziennikarz i popularyzator sztuki kulinarnej, za najsmaczniejszy i najbardziej urozmaicony uchodzi barszcz kijowski, przygotowywany z 20 składników. Do przyrządzenia barszczu połtawskiego potrzebujemy 18 produktów, zaś czernihowskiego – 16.

Barszcz ukraiński – co w nim siedzi

Składnikami barszczu ukraińskiego są przede wszystkim warzywa i owoce. Za obowiązkowe uznaje się buraki (surowe, kiszone, pieczone albo gotowane), białą kapustę (świeżą lub kiszoną) oraz ziemniaki. Nie może zabraknąć w nim także czosnku. Bardzo często pojawia się również fasola. Za najlepszą uchodzi odmiana Piękny Jaś, która ma lekko słodkawy smak i cienką skórkę, a w dodatku charakteryzuje się imponującymi właściwościami odżywczymi – jest skarbnicą łatwo przyswajalnych białek, wyróżnia się również wyjątkowo dużą zawartością magnezu, czyli mikroelementu niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, pokarmowego oraz kostno-naczyniowego.

Zobacz też: Sok z buraka. Warto pić każdego dnia

Do potrawy często dodaje się także cebulę, marchewkę, selera, pora czy nawet cukinię, ale również suszone grzyby lub śliwki. "Tajemnicą odpowiedniego przygotowania i technologii gotowania takiego barszczu ukraińskiego, w którym można odczuć smak każdej współtworzącej barszcz jarzyny, jest umiejętność zróżnicowanego pod względem czasowym przygotowania każdej jarzyny do stanu wymagającego wspólnego 5-7 minutowego dogotowywania wszystkich wcześniej przygotowanych składników, które wymagają dłuższego lub krótszego gotowania" – tłumaczył Piotr Adamczewski.

Bardzo ważna jest również baza potrawy. Można ją przyrządzać na bulionie warzywnym, ale Ukraińcy uważają, że barszcz powinien być potrawą sycącą i pożywną, dlatego zwykle gotuje się go na wywarze z różnych mięs, zazwyczaj wieprzowiny (szczególnie żeberek) lub drobiu – z kaczki lub gęsi. Przed podaniem zupę często okrasza się skwarkami ze słoniny.

Barszcz ukraiński powinien być słodko-kwaśny. By zapewnić odpowiedni balans smaków, często dodaje się trochę cukru, kwasu z buraków, octu winnego lub jabłkowego czy soku z cytryny. "Kropką nad i" staje się kleks kwaśnej śmietany

Przepis na sukces

Przygotowanie barszczu ukraińskiego nie jest trudne, ale wymaga czasu, szczególnie jeśli decydujemy się na wersję z fasolą, którą należy moczyć w wodzie przez całą noc. Następnego dnia gotujemy ją do miękkości.

Równocześnie gotujemy mięso, np. żeberka. Warzywa (buraki, marchewkę, pora) ścieramy na tarce i dusimy. Przesmażamy cebulę i czosnek przeciśnięty przez praskę. Wszystko przekładamy do wywaru mięsnego, razem z pokrojonymi w kostkę ziemniakami oraz poszatkowaną kapustą. Gotujemy. Następnie dodajemy fasolę, obrane z kości mięso, przecier albo sok pomidorowy, kwas z buraków, sok z cytryny, trochę cukru, soli i pieprzu. Zupę możemy doprawić lubczykiem lub majerankiem. Na koniec zabielamy ją kwaśną śmietaną.

Barszcz ukraiński najlepiej smakuje następnego dnia. Tradycyjnie podaje się go z pampuszkami, czyli małymi bułeczkami przypominającymi wytrawne pączki, które przed zaserwowaniem polewa się prostym sosem czosnkowym – przeciśnięty przez praskę czosnek rozcieramy z solą, a następnie mieszamy z olejem i zimną wodą, by uzyskać zadowalającą konsystencję.

Chcesz się pochwalić swoimi kulinarnymi osiągnięciami? Masz ciekawy przepis? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Wypij rano przed śniadaniem. Pomoże obniżyć cukier
Wypij rano przed śniadaniem. Pomoże obniżyć cukier
Jest bardzo podobna do jarzynowej, ale tysiąc razy lepsza. Na Boże Narodzenie zachwycę wszystkich pomysłem
Jest bardzo podobna do jarzynowej, ale tysiąc razy lepsza. Na Boże Narodzenie zachwycę wszystkich pomysłem
Lepsza niż z kawiarni. Doskonale rozgrzewa, dodaje energii i poprawia koncentrację
Lepsza niż z kawiarni. Doskonale rozgrzewa, dodaje energii i poprawia koncentrację
Wystarczy dolać pół szklanki do masy. Mielone wychodzą delikatne, pulchne, ale mają chrupką skórkę
Wystarczy dolać pół szklanki do masy. Mielone wychodzą delikatne, pulchne, ale mają chrupką skórkę
Dodaję łyżkę do placków ziemniaczanych. Wychodzą chrupkie, ale nie piją tłuszczu
Dodaję łyżkę do placków ziemniaczanych. Wychodzą chrupkie, ale nie piją tłuszczu
Na jarmarku w Białymstoku nawet ciepły kompot ma swoją cenę. Stówka na osobę to minimum
Na jarmarku w Białymstoku nawet ciepły kompot ma swoją cenę. Stówka na osobę to minimum
Nie możesz pić kawy, a potrzebujesz pobudzenia? Te napoje pomogą
Nie możesz pić kawy, a potrzebujesz pobudzenia? Te napoje pomogą
Przegryzam między posiłkami zamiast słodyczy. Trzyma cukier w ryzach, reguluje trawienie
Przegryzam między posiłkami zamiast słodyczy. Trzyma cukier w ryzach, reguluje trawienie
Smażysz kilka razy na tym samym oleju? Ryzyko jest większe, niż myślisz
Smażysz kilka razy na tym samym oleju? Ryzyko jest większe, niż myślisz
Sklepowe mogą się schować. Te batoniki wspierają koncentrację i otulają jelita
Sklepowe mogą się schować. Te batoniki wspierają koncentrację i otulają jelita
Większość nie może nawet na nie patrzeć. Nasi dziadkowie wiedzieli, że to świetne źródło kolagenu
Większość nie może nawet na nie patrzeć. Nasi dziadkowie wiedzieli, że to świetne źródło kolagenu
Pomidory przechowuję w ten sposób. Są jędrne i soczyste nawet przez tydzień
Pomidory przechowuję w ten sposób. Są jędrne i soczyste nawet przez tydzień
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇