Bez względu na rzadkość i cenę, a nawet przypisywane im działanie afrodyzjakalne, trufle nie zyskałyby tak wielkiej popularności, gdyby nie ich smak i aromat. Charakterystyczna orzechowo-piżmowo-ziemna nuta uznawana jest za szalenie niezwykłą. Zapach, w pierwszym momencie bardzo intensywny, jakby benzynowy, nie wszystkim odpowiada, jednak po chwili staje się łagodniejszy i bardziej leśny.
To co jedni uważają za kwintesencję idealnego smaku, innych odpycha. Koneserzy uważają jednak, że jest to smakołyk zasługujący na największą uwagę w kuchni. Niektóre restauracje dania z dodatkiem trufli podają pod specjalnym szklanym kloszem, by zapach nie ulatywał podczas serwowania. To klient ma do niego pełne prawo i sam decyduje czy i kiedy podzieli się tym zapachem z innymi gośćmi.
Silny i bardzo charakterystyczny zapach trufli sprawia, że zawsze są one tylko dodatkiem, nigdy głównym produktem na talerzu. Zdania dotyczące zastosowania trufli w kuchni są podzielone. Jedni uważają, że najlepiej łączyć je z prostymi składnikami jak makaron, ryż, czy jajka. W takim zestawieniu to właśnie grzyby grają główną rolę, a produkt bazowy, choć jest go oczywiście znacznie więcej, stanowi delikatne tło. Niektórzy mistrzowie kuchni wolą jednak odważniejsze połączenia. Dzięki kilku cieniutkim plasterkom bulwy, uzupełniają smak dziczyzny, czerwonego mięsa czy niektórych owoców morza.
To, jak wykorzystamy trufle w kuchni zależy od kulinarnych upodobań i oczywiście tego, ile cennego grzyba posiadamy. Bo dziś za każdy owocnik trzeba zapłacić fortunę, a przepis na dowolne danie z tym dodatkiem z pewnością nie mógłby się znaleźć w książce kucharskiej prezentującej obiady za pięć złotych.
Jeszcze w XIX wieku, kiedy to sławna Lucyna Ćwierciakiewiczowa pisała swoje wielkie dzieło dzieło "365 obiadów za pięć złotych", sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Dlatego w tej staropolskiej książce kucharskiej znajdziemy przepis na fantastyczną polędwicę z maderą i truflami. Dziś nie da się jej zrobić za tak małe pieniądze, w polskiej kuchni z XXI wieku, danie to będzie raczej symbolem dostatku i luksusu.