Dietetyk z czystym sumieniem poleca tanią rybę. Wspiera mózg, wzmacnia serce
Bartek Kulczyński przyznał w jednym ze swoich filmików, że lubi tę rybę w wielu wersjach, nawet po prostu z puszki na kanapce. Jest wiele powodów, by jeść ją jak najczęściej. Ekspert wyjaśnił, dlaczego to takie ważne.
Bartek Kulczyński to popularny dietetyk, który dzieli się swoimi poradami i wskazówkami dotyczącymi zdrowego odżywiania w sieci. W jednym z filmików zwrócił uwagę na to, że jemy zbyt mało ryb. Najlepiej, żeby były w naszym menu 2, a nawet 3 razy w tygodniu. Choć też wiadomo, że ryba rybie nierówna. Często za najzdrowszą uchodzi łosoś, a ekspert twierdzi, że lepiej postawić na makrelę atlantycką.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Zupa rybna z łososiem - mnóstwo smaku i aromatu
Jaką makrelę wybrać?
Z zakupem makreli nikt nie będzie miał problemu. Można ją znaleźć w puszce, wędzoną, a także świeżą. Według dietetyka każda ma swoje zalety, ale szczególnie warto zwrócić uwagę na tę ostatnią. Ta ryba ma delikatnie słodkawy posmak, a jej mięso jest niezwykle soczyste. Jednak nie chodzi tu tylko o smak, to bardzo zdrowa ryba.
Co zawiera makrela?
Dr Bartek Kulczyński od razu na początku zwraca uwagę na bardzo cenny składnik makreli, czyli kwasy tłuszczowe omega-3. Ma ich aż o 40 proc. więcej niż łosoś. Kwasy omega - 3 wspierają prace układu krwionośnego, ale również obniżają poziom cholesterolu oraz regulują ciśnienie krwi. Korzystnie wpływają również na pamięć. Makrela jest także doskonałym źródłem wysokiej jakości białka, niezbędnego do budowy i regeneracji tkanek oraz witamin, takich jak B, C i D, które wspierają układ odpornościowy, wzmacniają kości i poprawiają funkcjonowanie mięśni.
Ważny selen i witaminy
Dietetyk wspomina też o selenie. Tego pierwiastka brakuje większości z nas, a ma on olbrzymi wpływ na prawidłowe funkcjonowanie tarczycy. W tym zakresie też wygrywa makrela. Ma selenu więcej niż łosoś. Pokrywa aż 80 proc. zapotrzebowania dziennego na selen. Kolejna zaleta? Witamina B12, która ma duży wpływ na dobre funkcjonowanie układu nerwowego. Na koniec wspomina jeszcze o niacynie. Tutaj też odnotowuje przewagę makreli nad łososiem. Ta witamina zmniejsza uczucie zmęczenia, dodaje energii.
Najlepszy wybór dla zdrowia
Dr Bartek Kulczyński przyznał, że zajada się makrelą pod każdą postacią. Lubi nawet rybę z puszki po prostu do kanapek. Jeśli chodzi o makrele wędzone, zwraca uwagę, że zawierają one sporo soli. Zawsze korzystniej wybrać tę przygotowaną na zimno. Jednak najlepszy wybór dla zdrowia to zawsze świeża makrela atlantycka. Przygotowanie jej wcale nie jest trudne. Dietetyk podzielił się z obserwatorami swoim ulubionym przepisem.
Makrela z przepisu Bartka Kulczyńskiego
Składniki:
- 2 filety ze świeżej makreli,
- 50 g orzechów włoskich,
- 3 łyżki posiekanej natki pietruszki,
- 1 łyżka oliwy,
- 1 ząbek czosnku,
- skórka otarta z 1 cytryny,
- po pół łyżeczki soli, pieprzu i tymianku.
Sposób przygotowania:
- Rozgrzej piekarnik do 190 stopni Celsjusza, grzanie góra-dół bez termoobiegu. Blachę lub naczynie do zapiekania wyłóż papierem.
- Drobno posiekaj orzechy, natkę pietruszki i czosnek. Dodaj do nich skórkę cytrynową oraz przyprawy. Następnie dodaj oliwę i sok z cytryny, wszystko dokładnie wymieszaj.
- Umyte i osuszone filety z makreli posól i ułóż skórą do dołu na papierze.
- Nałóż na nie posypkę z orzechów i natki.
- Ryby zapiekaj przez 15-20 minut.