Mikrofalówka - sposób na oszczędzanie
Urządzenie, które kiedyś rzadko pojawiało się w naszych domach, obecnie stanowi jeden z podstawowych elementów wyposażenia kuchni. Chociaż niektórzy z chefów zastrzegają się, że prędzej podadzą surowe jedzenie, niż użyją kuchenki mikrofalowej, to jej wykorzystanie nie tylko ułatwia nasze życie, ale może też pozwolić na oszczędność drożejącej energii.
Urządzenie, które kiedyś rzadko pojawiało się w naszych domach, obecnie stanowi jeden z podstawowych elementów wyposażenia kuchni. Chociaż niektórzy z chefów zastrzegają się, że prędzej podadzą surowe jedzenie, niż użyją kuchenki mikrofalowej, to jej wykorzystanie nie tylko ułatwia nasze życie, ale może też pozwolić na oszczędność drożejącej energii.
Pewien znany francuski kucharz powiedział kiedyś, że rodzice gotujący swoim pociechom, przy pomocy mikrofali, popełniają „akt nienawiści". Jednak do szerszej świadomości przedostaje się pogląd, że powinniśmy powtórnie rozważyć nasze stanowisko w tej kwestii.
Popularne kiedyś opinie, mówiące, że kuchenki mikrofalowe niszczą składniki odżywcze, bądź w wypadku wycieku zagrażają zdrowiu, stały się z czasem nieaktualne. Natomiast na znaczeniu zyskują coraz bardziej zalety takie jak oszczędność czasu, a także energii, co w epoce rosnących geometrycznie rachunków ma swoją wagę.
Energooszczędne gotowanie
Autor książki „Zielona Kuchnia", Richard Ehrlich, uważa, że ludzie, unikając kuchenek mikrofalowych, po prostu nie rozumieją zalet ich wykorzystania. W swojej książce twierdzi, że stosowanie tych urządzeń podczas gotowania może być jednym z najbardziej energooszczędnych sposobów. Poza tym ich eksploatacja pozwala na zmniejszenie emisji dwutlenku węgla.
Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Browna, które porównały zużycie energii potrzebnej do podgrzania posiłków, dowodzą, że stosując mikrofalę potrzebujemy ponad trzykrotnie mniej energii, niż to ma miejsce w wypadku kuchenki elektrycznej, i dwukrotnie mniej, niż w wypadku kuchenki gazowej.
Czajnik czy mikrofalówka?
Jednak inni naukowcy zalecają ostrożność w stosunku do tych szacunków. Wiele zależy od tego co zamierzamy podgrzać. Jeśli na przykład gotujemy wodę, to dużo efektywniej będzie użyć czajnika elektrycznego. Natomiast w wypadku, gdy chcemy odgrzać wczorajszy obiad, to mikrofalówka stanowi dużo lepsze rozwiązanie niż zwykła kuchenka.
Współpracownik popularnego w UK chefa - Hestona Blumenthala, fizyk Peter Barham, twierdzi, że mikrofalówki mają ograniczone zastosowanie w wypadku profesjonalnych kucharzy, jednak świetnie sprawdzają się w życiu codziennym, kiedy korzystamy na przykład z gotowych posiłków.
Jedna z brytyjskich organizacji rządowych przeprowadziła badania, zgodnie z którymi okazało się, że wykorzystanie mikrofali dawało przeciętnie 50% oszczędności energii w porównaniu ze zwykłą kuchenką. Jednak podkreślano, że tylko 20% czynności, związanych z gotowaniem, wykonywanych za pomocą konwencjonalnej kuchenki można było zastosować w przypadku mikrofalówki.
Mity o szkodliwości mikrofali
Inną kwestię stanowią pewne mity, które narosły wokół szkodliwości związanej z wykorzystaniem tych urządzeń. Na przykład twierdzenie, że wskutek podgrzewania w mikrofali powstają niebezpieczne związki chemiczne. Jest to nieprawda, ponieważ aby zmienić budowę chemiczną substancji potrzeba dużo większej energii.
Ogólnie rzecz biorąc, kuchenek mikrofalowych często używa się do podgrzewania gotowych, przygotowanych fabrycznie potraw, które zawierają duże ilości różnych szkodliwych składników. Jednak winni tu są producenci i nasze lenistwo, a nie mikrofale.
Zobacz w innych serwisach:
Mikrofalówka w praktyce
Na koniec proponujemy przepis na tortillę, którą można przygotować przy użyciu zwykłej mikrofali. Potrzebujemy do tego: 15g masła, 125g posiekanej cebuli, 200g ugotowanych ziemniaków pokrojonych w drobną kostkę, 2 jajka, niecałą łyżkę stołową soli i 2 łyżki stołowe wody.
Nastawiając opcję „rozmrażanie" na niecałą minutę, rozpuszczamy w ten sposób masło w naczyniu o średnicy około 20 cm. Następnie należy wmieszać cebulę, przykryć naczynie talerzem i nastawić mikrofalę na pełną moc przez 1 minutę. Po minucie wrzucamy ziemniaki i ponownie mieszamy. Całość przykrywamy, wkładamy do kuchenki i gotujemy na pełnej mocy przez kolejną minutę.
Na koniec wbijamy dokładnie jajka, dodajemy wodę i sól, a całość mieszamy, starając się rozprowadzić równomiernie cebulę i ziemniaki. Następnie naczynie, którego już nie przykrywamy, wstawiamy do kuchenki nastawionej na pełną moc i gotujemy przez 4,5 minuty. Czekamy około minuty aż wystygnie i.... smacznego.
Artur Olejniczak
Zobacz w innych serwisach: