Kroję w paski i doprawiam jak flaczki. Zupa tak pyszna, że rodzina je miska za miską
Jesień i początek zimy to czas, kiedy na stołach królują sycące, rozgrzewające zupy. W wielu domach nie może zabraknąć tradycyjnych flaczków – pachnących majerankiem, z charakterystycznym aromatem przypraw korzennych. Ale mało kto wie, że istnieje wegetariańska wersja tego dania, która smakuje równie dobrze, a dla wielu okazuje się nawet lepsza. Mowa o flaczkach z kani, czyli zupy przygotowanej z leśnych grzybów, które po pokrojeniu w paski doskonale imitują klasyczne podroby.