Trwa ładowanie...
d1wx2gq

Czym zastąpić kostki rosołowe?

Kostki rosołowe nie należą do najzdrowszych produktów i w kuchni należy sięgać po nie z umiarem. Zawierają przede wszystkim sól oraz substancje wzmacniające smak i zapach. Swoim składem nie zachwycają. Niektórzy nie potrafią się jednak bez nich obejść. Czym można zastąpić kostki rosołowe, aby było i smacznie, i zdrowo?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Czym zastąpić kostki rosołowe?
(123RF, Fot: 123RF)
d1wx2gq

W sklepach mamy ich do wyboru, do koloru. Po kostki sięgamy, gdy brakuje nam czasu, a chcemy ugotować zupę, sos czy gulasz – stanowią wtedy łatwą w przygotowaniu i niedrogą bazę. Kostki rosołowe niektórzy spożywają także samodzielnie, jako bulion. Wśród nich najpopularniejsze są kostki drobiowe, często spotykane pod nazwą „rosół z kury”. Popularne są także buliony warzywne, cielęce, kostki mięsne, grzybowe czy wołowe. Tyle że z prawdziwym, domowym posiłkiem niewiele mają wspólnego.

Sama chemia?

Aby przekonać się, z czym naprawdę mamy do czynienia, wystarczy spojrzeć na skład popularnych kostek. – Na samym początku są te składniki, które dodano w największych ilościach, czyli: sól, tłuszcze, substancje wzmacniające smak i zapach (między innymi glutaminian sodu), a dopiero na szarym końcu, czyli w najmniejszych ilościach: natka pietruszki, lubczyk, ekstrakt z mięsa kurzego, marchew, nasiona selera, kurkuma – wymienia Dagmara Wysłocka, dietetyk Naturhouse.

d1wx2gq

Najbardziej przerażać może jednak ilość mięsa wykorzystanego do przygotowania „rosołu z kury” czy „bulionu cielęcego”. Sprawdziliśmy. W jednej z kostek drobiowych popularnego producenta znajduje się jedynie… ekstrakt mięsa kurzego, suszony, w ilości: 0,1 proc. I nie jest to wyjątek – w przypadku większości kostek rosołowych zawartość mięsa (suszonego!) waha się w przedziale 0,1-0,2 proc. W składzie znajdziemy także tłuszcz kurzy (średnio od 0,5 do 3 proc.).

– Nie oszukujmy się, za smak wywaru ugotowanego na kostce rosołowej odpowiadają głównie sól i glutaminian sodu, zaś za barwę żółtą dodatek kurkumy i barwnika: karmelu amoniakalnego – przyznaje dietetyk.
* Twoje domowe kostki *
Czy to oznacza, że z kostek rosołowych należy definitywnie zrezygnować? – Stosowanie kostek nie będzie szkodzić, jeśli podejdziemy do ich użycia z umiarem, jednak codzienne serwowanie rodzinie zup na ich bazie nie jest najlepszym rozwiązaniem – podkreśla Dagmara Wysłocka.

Najlepiej zatem wywar mięsno-warzywny sporządzić samemu. Smaczny, esencjonalny i zdrowy możemy ugotować, wykorzystując dowolny kawałek mięsa lub dwa udka z kurczaka, dwie, trzy duże marchewki, pietruszkę (korzeń z natką), dwa ziemniaki, połówkę selera, kawałek pora, dwa listki laurowe, dwa ziela angielskie, dwa litry wody oraz przyprawy: sól i pieprz do smaku, a także zioła prowansalskie (łyżeczkę).

Warzywa należy umyć, obrać i pokroić na spore kawałki, odstawić. W garnku umieścić mięso, zalać zimną wodą. Ustawić na małym ogniu i gotować. Posolić do smaku. Zebrać szumowiny z powierzchni. Ogień ustawić tak, aby wywar lekko bulgotał. Dodać warzywa i gotować przez około godzinę – te, które mają krótszy czas gotowania, warto wyłowić wcześniej, aby się nie rozpadły. Sól, pieprz i zioła prowansalskie dodać pod koniec gotowania, do smaku. Trzymać na ogniu jeszcze przez godzinę-półtorej. Gotowy wywar należy przecedzić.

d1wx2gq

Taki wywar można odstawić do ostygnięcia, przelać do plastikowych pojemników (do około 2/3 wysokości) i trzymać w zamrażalniku. – Wywar odpowiednio długo gotowany na małym ogniu uwolni esencję smaków, nie do zastąpienia przez kostkę rosołową – twierdzi dietetyk. Wywar można także maksymalnie odparować, wystudzić, rozlać do pojemników albo woreczków na lód (przez lejek) i włożyć do zamrażalnika – tak powstają kostki domowej roboty gotowe. Będą idealne, gdy nie będziemy mieć czasu na ugotowanie zupy od podstaw.
Inne domowe mieszanki

Jeśli jednak nie mamy czasu, aby przygotować domowy wywar, w naturalny sposób smak naszego bulionu ulepszą zioła i przyprawy. – Samemu można skomponować ,,wiązankę” smaków i aromatów ze świeżego lubczyku, pora, liści pietruszki, koperku i selera, a także opalonej nad ogniem cebuli. Nie zapomnijmy o obowiązkowym dodatku liścia laurowego i ziela angielskiego, sól dodajemy pod koniec gotowania, ma ona jedynie uzupełnić smak i aromat – mówi Dagmara Wysłocka.

Domowa mieszanka równie dobrze może być przygotowana z suszonych warzyw – koperku, natki pietruszki, cebuli, włoszczyzny (tę ostatnią trzeba wcześniej zmielić na proszek) itp. Jeśli do tego dodamy po łyżeczce takich przypraw jak np. kurkuma, curry, słodka papryka, sól morska czy kolorowy pieprz, będziemy mieć smaczną i domową przyprawę do zup.

Stawiaj na eko

d1wx2gq

Warto wyhodować też lubczyk czy kozieradkę, które będą znakomitym i zdrowym dodatkiem do dań. Ciekawym urozmaiceniem smaku zup będzie czosnek czy suszone grzyby.

Ewentualnie można sięgnąć po ekologiczne kostki rosołowe, które nie zawierają konserwantów, tłuszczów utwardzonych, cholesterolu, a niektóre nie mają też soli. Robi się je wyłącznie z naturalnych składników, np. suszonych warzyw – kupimy je w punktach ze zdrową żywnością, również w internecie. W sklepach dostępne są także „ulepszone” bulionetki – bez konserwantów i sztucznych barwników, a często również bez glutaminianu sodu.

Ewa Podsiadły-Natorska/mmch/kuchnia.wp.pl

Podziel się opinią

Share

d1wx2gq

d1wx2gq
d1wx2gq