Ognista kuchnia. Cuda prosto z ogniska

Grillowanie nadal pozostaje ulubioną, letnią rozrywką wielu Polaków. Jednak coraz większą popularność ponownie zdobywają ogniska z rodziną i znajomymi. Nawet nie dysponując wielkim placem, można takie ognisko zorganizować.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ognista kuchnia. Cuda prosto z ogniska
(Shutterstock.com)
WP

Na pomoc przychodzą specjalne paleniska żeliwne lub metalowe, w których możemy rozpalić ogień nawet na wymuskanym trawniku, nie niszcząc go, a zapewniając wspaniałą rozrywkę. Ognisko to także okazja do pochwalenia się swoimi kulinarnymi pomysłami.

Zazwyczaj impreza przy ognisku kojarzy nam się z pieczeniem kiełbasek na kijach i ziemniaków w popiele. Ale nie musimy ograniczać się tylko do tych klasyków.
W wielu krajach potrawy z ogniska są bardzo popularne, szukając inspiracji, możemy więc skorzystać z ich kulinarnych propozycji.

Zacznijmy od chleba. Już przed tysiącami lat nasi przodkowie piekli w ogniu podpłomyki. Dziś także zrobimy je bez większego trudu. Wystarczy przygotować ciasto z mąki, wody, soli i ewentualnie, dodatkowych przypraw. Ciasto formujemy w placki i układamy na płaskich kamieniach, rozgrzanych w ognisku. Możemy również zawinąć je na patyku i upiec w taki właśnie sposób. Podpłomyki są pyszne i będą znakomitym dodatkiem do bardziej treściwych dań.

WP
Przysmaki z ogniska 123RF
Podziel się

Jeśli mamy przygotowane patyki lub specjalne, metalowe szpadki, warto przygotować szaszłyki. Najprostsze są takie, do których używamy kiełbasy, krojonej na grube plastry i nadziewanej na patyk na zmianę z ćwiartką cebuli, kawałkiem boczku wędzonego i np. papryki. Bardziej ambitni ogniskowi kucharze bez problemu przygotują szaszłyki z mięsa. Zwróćmy uwagę na to, że w ogniu wszystko piecze się szybciej niż na grillu, dlatego też mięso musi być odpowiednio zamarynowane, by skruszało i nie spaliło się przy pieczeniu. Najlepsze są marynaty na bazie z octu lub wina. Wołowina, wieprzowina czy drób zamoczone na noc w zalewie z octu, oliwy i przypraw (jakie kto lubi) będą znakomitym składnikiem każdego szaszłyka. Kawałki mięsa nie powinny być również zbyt małe, bo po upieczeniu będą suche i twarde.

Na kiju można piec także ryby, szczególnie te właśnie wyłowione z rzeki czy jeziora. Najważniejsze, by ryba była świeża. Po oczyszczeniu z łusek, wypatroszeniu i umyciu, przyprawiamy tuszki solą i przyprawami (pieprz, tymianek, koperek, etc.) i nadziewamy na patyk, prowadząc go wzdłuż kręgosłupa. Dla pewności możemy nadzianą już rybę owinąć folią aluminiową. Pieczemy nad żarem lub w słabym ogniu około 15-20 minut w zależności od wagi ryby. Zaręczamy, że tak przygotowany pstrąg, okoń czy płotka będą ozdobą każdego przyjęcia przy ognisku.

WP

Wegetarianie także nie powinni odejść od ogniska głodni. Bez problemu można piec nadziane na patyki kolby kukurydzy, cukinię (nawet nie trzeba jej kroić), jabłka, gruszki czy marchewki. Przygotujmy do tego smaczne sosy i dipy (np. ze śmietaną i świeżymi ziołami).

Przysmaki z ogniska Shutterstock.com
Podziel się

Ognisko daje więcej możliwości. Podobnie, jak na grillu, w żarze możemy piec mnóstwo różnych potraw, zawiniętych w folię aluminiową. Ogranicza nas tylko wyobraźnia. Możemy piec zamarynowane duże kawałki mięsa, a nawet przygotować ogniskowy gulasz – z podzielonych na kawałki mięs i warzyw, przyprawionych według naszego uznania. W ten sam sposób przygotujemy także wersję bezmięsną. W obu przypadkach musimy pamiętać o dwóch zasadach: danie trzeba skropić oliwą, by zbyt nie wyschło i zawinąć je w kilka warstw folii, by się nie spaliło.

WP

Folia aluminiowa pozwala przygotować w ognisku znacznie więcej dań. Możemy zawijać w nią kiełbasę, np. z dodatkiem pokrojonej w piórka cebuli lub kaszankę z kiszoną kapustą. Pieczone w folii ziemniaki będą smakowały jak te, które luzem wrzucamy w żar ogniska, ale nie pobrudzą palców, a popiół nie będzie nam zgrzytał między zębami. W dodatku przed zawinięciem możemy posmarować ziemniaki oliwą z posiekanym czosnkiem lub z ziołami. Będą cudownie aromatyczne.

Na koniec dania z kociołka. Jeśli nad ogniem ustawimy trójnóg i zawiesimy na nim odpowiednie naczynie (najczęściej żeliwne), nasze kulinarne możliwości staną się właściwie nieograniczone. W kociołku możemy przygotować wszystko - zaczynając od zup, przez gulasze i potrawki, kończąc na zapiekankach.

Jeśli spędzamy wakacje nad wodą i mamy w gronie zapalonego wędkarza, powinniśmy koniecznie przygotować zupę rybną z ogniska. Do jej przyrządzenia potrzebujemy tylko kilka małych rybek, które gotujemy nad ogniem w wodzie z dodatkiem soli, pieprzu i liścia laurowego. Do tak przygotowanego wywaru wrzucamy oczyszczone i pokrojone warzywa (marchew, cebulę, paprykę, pietruszkę i seler naciowy), a gdy lekko zmiękną, dokładamy podzielone na filety większe ryby. Wszystko gotujemy dosłownie kilka minut.

Z przygotowywania dań w kociołkach nad ogniskiem słyną Węgrzy. Ich pörkölt jest wyjątkowy. W kociołku rozgrzewamy smalec, dorzucamy pokrojoną cebulę i czosnek, dodajemy garść słodkiej i trochę ostrej papryki. Wszystko podsmażamy, dodajemy pokrojone w grubą kostkę mięso, doprawiamy liściem laurowym, zielem angielskim, solą i pieprzem, zalewamy wodą i dusimy pod przykryciem, aż mięso będzie miękkie. Na koniec zdejmujemy kociołek z ognia, wręczamy wszystkim biesiadnikom łyżkę i pajdę chleba i zjadamy z jednego garnka. Tak smakuje najlepiej - ogniskowo i bez zmywania!
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP