Legumina z pszennej kaszki z sosem waniliowym. Receptura z 1904 roku
Leguminy to najprościej mówiąc – desery. W książkach z końca XIX i początków XX wieku znaleźć można poświęcone im obszerne rozdziały. Co ciekawe, do legumin nie zaliczało się raczej tortów, mazurków czy kruchych ciastek do herbaty – tym poświęcone były zupełnie odrębne części. Do typowych legumin należały budynie (gotowane w specjalnej formie na parze), suflety, naleśniki, racuchy, kremy, blamaże, zefiry czy melszpejzy, ale również szeroko pojęte desery właśnie pod samodzielną nazwą leguminy. I tak, spotkać możemy leguminy z ryżu, leguminę kawową, z poziomek, z czekolady czy nawet … z ziemniaków. Podawano je na zakończenie codziennego, domowego obiadu. Przepis w cyklu "Sentymentalny wtorek" poleca autorka bloga i książki "Kuchenny kredens".