Smaki Polski: szare kluchy z przytupem!

W Wielkopolsce zwą je żelaznymi. Na Kaszubach – golcami. Na Mazowszu, w łowickiem – przecierakami. Szare, skromne, ziemniaczane. Niezależnie od regionu dla wtajemniczonych kluchomaniaków najlepsze na świecie!
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Szare kluski przygotowuje się z surowych, tartych ziemniaków.
Szare kluski przygotowuje się z surowych, tartych ziemniaków. (Izabela Lenkiewicz)

Przecieraki zwane przez niektórych mieszkańców ziemi łowickiej przycierkami, to dla mnie jedno z ukochanych, kultowych dań mojego dzieciństwa. Synonim rodzinnego ciepła domu najukochańszych pod słońcem dziadków. Kojący smak wietrznej jesieni i mroźnej za oknem zimy. To nimi pachniały mi zimowe ferie. Bo babcia – łowiczanka z przytupem, gotowała je z reguły, gdy aura na zewnątrz nikogo nie rozpieszczała. Nieskomplikowane, niskobudżetowe, jednak mimo swej prostoty – treściwe, a nade wszystko przepyszne danie. Krzepiło spracowanego człowieka, rozbudzało apetyt najwybredniejszego Tadka-niejadka, poprawiało nastrój przemarzniętemu smutasowi. Dla mnie – choć czasy i okoliczności, w jakich je jadam się zmieniły – to do dziś mój comfort food. Na przecierakach nigdy się jeszcze nie zawiodłam.

Kluski zrobione na szaro

Umówmy się, przecieraki wizualnie do najatrakcyjniejszych klusek nie należą. Przy kremowych drobnych kopytkach czy zgrabnych śląskich z dziurką to śmieszne pokraki. W dodatku straszne szaraki. Cóż, to surowe tarte kartofle, które stanowią przecieraków podstawę, robią je za każdym razem na szaro. Toteż na pierwszy rzut oka, ciężko oczami je jeść. Jednak wystarczy jedną ciepłą skromną kluseczkę, okraszoną skwarką rzucić na ząb… Podniebienie największego nawet sceptyka z miejsca ją za smak pokocha.

Grunt to okrasa

Skoro o omaście mowa… Na Mazowszu gospodynie różnie swoje szare kluski okraszały. Najczęściej polewały je wytopionymi ze słoniny skwarkami i posypywały twarogiem. Niektóre mieszały je z podsmażoną cebulką i boczkiem. Moja babcia okraszała je na swój sposób: kroiła w kostkę wieprzową łopatkę, podsmażała na oleju rzepakowym, potem ją dusiła w sosie własnym i z takimi skwarkami mieszała wcześniej wyłowione i odsączone z wrzątku kluchy. Do tego kwaśna sałatka z domowych, kiszonych ogórków z cebulką – samo zdrowie. Do popicia słodka czarna z cytryną herbata… Babcine obiady nawet w takim prościutkim wydaniu działały, w największe pogodowe zawieruchy, niczym najprawdziwsze, kulinarne czary.

Przepis na łowickie przecieraki

Składniki:

  • 1 kg ziemniaków
  • mąka ziemniaczana
  • jajko
  • mąka pszenna
  • 60-70 dag łopatki wieprzowej
  • olej rzepakowy
  • pieprz, sól
  • listek laurowy, majeranek

Przygotowanie: łopatkę wieprzową myjemy, osuszamy, kroimy w kostkę. Obrumieniamy na oleju rzepakowym. Podlewamy wodą. Przyprawiamy solą, pieprzem, listkiem laurowym i majerankiem. Dusimy pod przykryciem. Gdy woda odparuje – to znak, że mięso jest gotowe. Do obranych, startych na tarce o drobnych oczkach ziemniaków wbijamy jajko. Mieszamy. Do masy dodajemy około dwóch łyżek mąki ziemniaczanej. Mieszamy. Całość uzupełniamy na oko mąką pszenną, tak, aby masa stała się elastyczna, ale nie za gęsta. Bierzemy łyżkę i odrywamy nią z masy kluski, wrzucając je na osolony wrzątek. Po wypłynięciu jeszcze przez moment gotujemy. Gorące kluski mieszamy z mięsem, razem z wytopionym tłuszczykiem. Takie przecieraki świetnie smakują z sałatką z pokrojonych w kostkę ogórków kiszonych i cebulki, wymieszanych z odrobioną oleju rzepakowego, doprawionych delikatnie pieprzem.

Zobacz wideo: Tradycyjne polskie dania

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.