Trwa ładowanie...

Drugie oblicze sklepowych wędlin. Internauci ujawniają

Wędliny, podobnie jak sery, goszczą w większości polskich domów. Jednak, czy mamy pewność, jak i z czego zostały przygotowane? Problemem może być też wybór wędliny podczas zakupów. Mimo mody na zdrowe produkty "bio", praktyka dodawania substancji konserwujących jest wciąż popularna.

Drugie oblicze sklepowych wędlin. Internauci ujawniająŹródło: 123RF
d1surm3
d1surm3

Coraz częściej do mediów przedostają się informacje na temat złej jakości wędlin i dodawanych do nich zagęstników, konserwantów i polepszaczy smaku. Zdarza się też, że możemy przekonać się na własne oczy, jak wygląda przekrój wędliny, która jest ostrzykiwana substancjami, które ze zdrowiem i smakiem nie mają nic wspólnego.

Niedawno na jednym z portali społecznościowych na profilu "drWiktor" opublikowano zdjęcie, które przedstawia "Szynkę Małgorzaty" sprzedawaną w jednym ze sklepów w cenie 25,99 złotych za kilogram. Dzięki temu, możemy przekonać się, jak naprawdę wygląda ostrzykiwana solankami i konserwantami wędlina.

W związku z tą sprawą postanowiliśmy przypomnieć na co zwracać uwagę, przy wyborze produktów mięsnych. Przede wszystkim najbardziej istotną kwestią jest czytanie etykiet. Przed zakupem sprawdźmy, jaki jest jej skład oraz ile zawiera w sobie mięsa. Pamiętajmy, że dobra wędlina nie będzie się błyszczeć i zostawiać mokrych śladów. Jeżeli jednak chcemy mieć pewność, że mięso, które jemy nam nie zaszkodzi, warto przygotować je samodzielnie. Przepisy i inspiracje na wędliny domowej roboty znajdziecie w naszym serwisie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1surm3
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1surm3
Więcej tematów