Trwa ładowanie...

6 zup z dodatkiem roślin prosto z łąki

Spacer po łące może przynieść nie tylko relaks i odprężenie, ale również dużo wartościowych… produktów spożywczych. Z pokrzywy, mniszka lekarskiego, dzikiego barszczu czy ogórecznika przyrządzimy smaczne i zdrowe zupy, które staną się bardzo ciekawym urozmaiceniem naszego jadłospisu.

Share
Zielony barszcz Zielony barszcz Źródło: Adobe Stock, fot: " "
d48u5ls

Zupa z mniszkiem lekarskim

Roślina, powszechnie zwana mleczem, już przed wiekami była ceniona za właściwości lecznicze, ale również kulinarne. Nasi przodkowie chętnie sięgali po liście mniszka, z których można przygotować pyszną zupę. Najlepsze są młode, wiosenne, gdyż później nabierają goryczki.

Na początku podsmażamy na patelni pokrojony w kostkę boczek (100 g), razem z drobno posiekaną szalotką (2 sztuki), pokrojonym w paseczki porem oraz przeciśniętym przez praskę czosnkiem (2 ząbki). Następnie wszystko zalewamy bulionem warzywnym (litr) i gotujemy przez kilka minut na małym ogniu. Później dodajemy młode liście mniszka (szklanka), umyte i posiekane. Doprawiamy solą i pieprzem. Gotujemy jeszcze kilka minut. Podajemy z płatkami parmezanu.

Zupa szczawiowa

Klasyka polskiej kuchni, od dziesięcioleci pojawiająca się wiosną na naszych stołach. Warto kontynuować tę tradycję, gdyż zupa szczawiowa jest pyszna i bardzo łatwa do przygotowania.

Zupa ziemniaczana ze szpinakiem. Miłośnicy szpinaku będą zachwyceni

Świeże liście szczawiu (szklankę) dusimy na maśle, a następnie przekładamy do garnka z gorącym bulionem (może być warzywny, choć zdaniem smakoszy najlepiej sprawdza się wywar ugotowany na żeberkach). Następnie dolewamy zahartowaną wcześniej słodką śmietanę (100 ml) wymieszaną z czterem żółtkami. Można też dodać kilka ugotowanych i pokrojonych w kostkę ziemniaków. Doprowadzamy zupę do wrzenia, po czym zdejmujemy z ognia, doprawiamy solą i pieprzem, ewentualnie także odrobiną cukru. Serwujemy z ugotowanymi na twardo jajkami.

d48u5ls

Chłodnik z ogórecznikiem

"Doskonały pokarm dla ludzi wątłych" – pisał o roślinie charakteryzującej się orzeźwiającym smakiem świeżych ogórków XVI-wieczny botanik Marcin z Urzędowa. Dziś ceni się przede wszystkim olej z nasion ogórecznika, ale nasi przodkowie chętnie wykorzystywali w kuchni także jego młode liście, np. do przygotowania pysznego chłodnika.

Pęczek świeżych liści ogórecznika drobno siekamy, po czym gotujemy przez 10 minut w bulionie warzywnym (pół litra). Po wystudzeniu dolewamy kefir zmieszany z gęstą śmietaną 18-procentową (po 400 ml), dodajemy kilka rzodkiewek (wcześniej startych), posiekany koperek i szczypiorek (po 2 łyżki) oraz 2-3 ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę. Dokładnie mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem, schładzamy w lodówce. Chłodnik serwujemy z ćwiartkami jajka ugotowanego na twardo.

Zupa z dzikiego barszczu

Na terenach dzisiejszej Ukrainy barszcz jadano już w XV wieku, jednak ówczesny specjał nie przypominał współczesnego nawet kolorem, gdyż był… zielony. Nic dziwnego, skoro jego bazę stanowiły ukiszone liście barszczu zwyczajnego – porastającej łąki rośliny z rodziny selerowatych. Z czasem ten składnik wyparły upowszechniające się buraki, jednak na pewno warto wrócić do dawnych receptur.

Przygotowania należy rozpocząć kilka dni wcześniej, by młode liście i łodygi barszczu zdążyły się ukisić. Po poszatkowaniu zalewamy je bardzo ciepłą wodą (2-3 cm ponad powierzchnię) i odstawiamy w ciepłe miejsce. Gdy zakwas stanie się lekko musujący i kwaskowy dodajemy go do bulionu (najlepiej z żeberek lub wędzonki), doprawiamy rozgniecionym czosnkiem, solą, mielonym kminkiem oraz szczyptą mielonej kolendry. Gotujemy przez kwadrans, na koniec zagęszczając mąką rozmąconą w wodzie lub mleku.

d48u5ls

Zupa z pokrzywy

Zwykle omijamy ją szerokim łukiem, obawiając się parzących listków. Tymczasem wiosenna pokrzywa jest nie tylko bardzo zdrowym, ale również smacznym darem natury. Warto przyrządzić z niej zupę, np. według przepisu Agnieszki Maciąg, pochodzącego z książki "Smak miłości".

Liście pokrzywy (3 garści) siekamy, używając gumowych rękawiczek. W garnku, na maśle klarowanym, podsmażamy drobno posiekaną cebulę, pora i czosnek (4-5 ząbków). Dodajemy pokrojoną w plasterki marchewkę (2), ziemniaki (3-4) i posiekane liście selera. Zalewamy wrzącą wodą (2 l), doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Gotujemy na małym ogniu przez 10 minut, dodajemy posiekaną pokrzywę i lubczyk (2 gałązki). Gotujemy jeszcze kwadrans. Zupę pokrzywową podajemy z kleksem śmietany.

Zupa z podagrycznikiem

W dawnej Polsce nazywano go kurzą stopką, w średniowieczu był powszechnie uprawiany w przyklasztornych ogródkach i wykorzystywany w kuchni, jako dodatek do rozmaitych potraw. Dziś podagrycznik, czyli dość wysoka roślina o nagiej i pustej w środku łodydze, przyrastających do nich listkach i okazałych baldachach białych kwiatuszków, jest traktowana jako chwast. A przecież można z niej przyrządzić pyszną zupę…

Zadanie jest proste. Na początku przygotowujemy wywar, najlepiej cielęcy, ale sprawdzi się też drobiowy. Jego smak podkręcamy podpieczoną w piekarniku albo nad palnikiem cebulą. Do bulionu (potrzebujemy około 2 litry) dodajemy też kaszę pęczak (niepełna szklanka), gotujemy przez pół godziny. Na koniec wszystkie składniki wywaru (mięso i warzywa) kroimy, ponownie dokładamy do zupy, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek (2 ząbki) oraz posiekane liście podagrycznika (szklanka). Od razu rozlewamy na talerze.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d48u5ls
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d48u5ls
d48u5ls
Więcej tematów