Zupa fasolowa z oregano i rozmarynem
Wcinając grillowaną rybę i pijąc pachnące żywicą wino, trochę żałowałem, że jest środek lata i nie skosztuję tutejszej zupy fasolowej. Biorąc pod uwagę historię ateńskiej kuchni, to w zasadzie nowość, bo fasola pojawiła się w Europie dopiero po tym, jak statki Kolumba dopłynęły do Ameryki i wróciły wyładowane nowymi, nieznanymi towarami. Warzywne zupy bazujące na roślinach strączkowych były jednak podstawowym daniem greckiej kuchni od tysiącleci. Te proste dania z soczewicą lub cieciorką, doprawione cebulą, ziołami i oliwą, stanowiły codzienny posiłek wszystkich tych, którzy nie mieli za dużo pieniędzy. Jako niezbyt wyszukane zupy nie trafiały na uczty, ale z historycznych przekazów wiadomo, że słabość do nich mieli również znani i bogaci. Zenon z Kition, założyciel szkoły stoickiej, uchodził za wielkiego miłośnika zupy z soczewicy doprawionej ziarnami kolendry. W innych zupach należało się spodziewać czosnku, selera i porów. Wszystkie te warzywa rosły w przydomowych greckich ogródkach. Wytarłem kawałkiem chleba talerz i wróciłem myślami do Diporto.