Trwa ładowanie...

Słonina – nie taka zła?

Przez wieki stanowiła jeden z głównych produktów w polskiej kuchni, jednak na przełomie XX i XXI wieku znalazła się na cenzurowanym, a dietetycy zaczęli zdecydowanie odradzać jej spożywanie. Słonina do dziś budzi sporo kontrowersji. Może jednak czasami warto po nią sięgnąć?

Share
Słonina – nie taka zła?Źródło: Adobe Stock, fot: ©istetiana - stock.adobe.com
d4jpn2e

Nasi przodkowie nie wyobrażali sobie kuchni bez płatów podskórnej tkanki tłuszczowej pozyskiwanej z grzbietu oraz boków świńskiej tuszy. Już w średniowieczu słoninę powszechnie ceniono i jadano zarówno w wiejskich chatach, jak i królewskich komnatach.

Była wykorzystywana na różne sposoby, o czym świadczy jej obecność w licznych przepisach zamieszczonych w najstarszych polskich książkach kucharskich – "Compendium ferculorum albo zebranie potraw" Stanisława Czernieckiego z 1682 r. albo opublikowanej sto lat później pracy "Kucharz doskonały" Wojciecha Wielądko.

Słoninę przetapiano na smalec, wędzono lub konserwowano w solance, dodawano do kiełbas i innych wędlin, była również ważnym składnikiem licznych potraw, choćby kultowego grochu ze słoniną, przez wieki stanowiącego niezbędny element uczty szlacheckiej (wielkim wielbicielem tego prostego dania, przyrządzanego z ugotowanego i przetartego grochu, z dodatkiem stopionej słoniny, był m.in. król Zygmunt III Waza).

Soczyste skrzydełka kurczaka. Pyszny przepis krok po kroku

Wysokokaloryczny produkt dodawał sił i energii podczas ciężkiej pracy. "Chłop jak jechał do pola to ukroił słoniny, kawał razowego chleba, siadł w południe na pługu i jadł to, popijając czarną kawą" – wspominali mieszkańcy nowosądeckich wsi w wywiadzie przeprowadzonym z okazji zamieszczenia na liście produktów tradycyjnych ministerstwa rolnictwa miejscowego specjału – słoniny rosolonej podegrodzkiej.

d4jpn2e

Jednak na przełomie XX i XXI w produkt zaczął tracić popularność wśród Polaków, czego powodem była konkurencja bardziej "wykwintnych" wyrobów mięsnych, ale również doniesienia o szkodliwym wpływie tłuszczów nasyconych na nasze zdrowie.

Czy słonina zasługuje, by popaść w całkowite zapomnienie?

Słonina – wartości odżywcze

Nie ulega wątpliwości, że słonina to produkt bardzo tłusty – 89-90 proc. jego składu to kwasy tłuszczowe, choć wbrew powszechnej opinii nie tylko nasycone, faktycznie stanowiące ok. 30-35 proc. zawartości. Przez długi czas przyjmowano, że powodują one wzrost poziomu cholesterolu całkowitego i jego "złej" frakcji LDL, będąc czynnikiem ryzyka rozwoju chorób sercowo-naczyniowych czy nowotworów (m.in. raka jelita grubego i piersi). Mają także sprzyjać "zlepianiu się" płytek krwi, co zwiększa niebezpieczeństwo udarów.

Choć specjaliści nadal zalecają umiar w spożywaniu tłuszczów nasyconych, coraz częściej pojawiają się głosy wskazujące, że brakuje naukowych dowodów wskazujących ich bezpośredni, negatywny wpływ na układ krążenia. Na pewno jednak słonina nie jest wskazana w diecie osób z nadwagą, chorobami układu pokarmowego czy zaburzeniami wchłaniania.

d4jpn2e

Nasycone kwasy tłuszczowe mają też zalety. Są najbardziej skoncentrowanym źródłem energii oraz nośnikiem cennych witamin rozpuszczalnych w tłuszczach oraz niezbędnych organizmowi wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Pomagają też w regulacji gospodarki hormonalnej, uczestniczą w reakcjach odpornościowych oraz przekazywaniu sygnałów między komórkami. 

Pamiętajmy, że w słoninie znajdziemy też sporo jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, choćby kwasu linolowego, który – jak wykazały badania – działa przeciwnowotworowo, zwiększa odporność, hamuje rozwój stanów zapalnych, obniża ciśnienie krwi, zapobiega astmie czy arteriosklerozie oraz wspomaga leczenie cukrzycy i osteoporozy.

W tym produkcie nie brakuje również witaminy D (odpowiada za regulację gospodarki wapniowo-fosforanowej, wzmacnia odporność, mineralizuje zęby i kości), a także witamin z grupy B, choćby choliny (B4), odpowiedzialnej za właściwe funkcjonowanie mózgu (dzięki niej możemy się łatwiej skoncentrować na trudnych zadaniach umysłowych) i zapobiegającej wadom rozwojowym płodu, co jest ważne dla kobiet w ciąży.

Słonina Adobe Stock
бекон, едаŹródło: Adobe Stock, fot: ©alfa32 - stock.adobe.com

Słonina dostarcza sporo składników mineralnych, szczególnie fosforu (razem z wapniem bierze udział w mineralizacji kości i zębów, uczestniczy w przewodzeniu bodźców nerwowych, pomaga w utrzymaniu równowagi kwasowo-zasadowej) i potasu (od niego zależy prawidłowe funkcjonowanie gospodarki wodno-elektrolitowej oraz kwasowo-zasadowej, jest niezbędny w procesie dotleniania mózgu i komórek oraz kluczowy dla prawidłowej pracy mięśni).

d4jpn2e

Słonina – jak ją wykorzystać w kuchni

Jak widać słonina nie jest "samym złem", dlatego może czasem zagościć w naszej kuchni. Warto jednak kupować produkt pochodzący ze sprawdzonych, organicznych hodowli. Dobrej jakości słonina powinna charakteryzować się białym zabarwieniem z lekkim odcieniem różowym lub kremowym. Na jej powierzchni niedopuszczalne są odłamki kości, luźne strzępki skóry czy oznaki zjełczenia (żółte plamy). Musi mieć świeży i naturalny zapach.

Słonina to uniwersalny produkt spożywczy. Możemy wykorzystać ją choćby do przygotowania pysznego smalcu. "(…) Podany w charakterze przystawki do ciężkiego, razowego chleba znika ze stołu jako pierwszy i to bez względu na wysokość sfer, jakie się przy nim zebrały" – przekonuje w jednym z felietonów Magda Gessler.

Zadanie jest proste. Wystarczy zmielić słoninę i roztapiać ją przez około pół godziny na wolnym ogniu, po tym czasie dodając pokrojoną w kostkę cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek, grubo starte jabłko, ewentualnie pokrojone w paski suszone śliwki, pokruszoną suszoną papryczkę chili lub szczyptę majeranku. Trzymamy na ogniu jeszcze kwadrans, a później pozostawiamy do ostygnięcia i stężenia.

Słoninę możemy też peklować albo wędzić – będzie wówczas pysznym dodatkiem do chleba, najlepiej żytniego. Warto dodać ją do farszu albo obłożyć czy naszpikować nią przed pieczeniem chude mięsa, np. drób. Świetnie sprawdzi się w rozmaitych gulaszach, ale dobrze komponuje się też z pieczonymi warzywami. Wytopione z niej skwarki będą pysznym dodatkiem do jajecznicy, pierogów czy dań z kapusty.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d4jpn2e

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4jpn2e
d4jpn2e
Więcej tematów