Trwa ładowanie...
d1ecquu

Jak rozpalić ognisko. Zaimponuj kolegom w czasie biwaku

Płomień zajętej rozpałki jest stosunkowo słaby i nietrwały. Wyobraź sobie, że rozpalanie ognia jest jak start samolotu – to jeden z najbardziej delikatnych etapów obu procesów, ale przecież w obu przypadkach absolutnie niezbędny. O tym, czy nasza podróż będzie spokojna i bezpieczna, decydują umiejętności i doświadczenie pilota. Podobna zależność zachodzi w przypadku rozpalania ognia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jak rozpalić ognisko. Zaimponuj kolegom w czasie biwaku
(Shutterstock.com)
d1ecquu

Aby ogień się rozwinął, płomienie muszą przeskoczyć z jednego kawałka opału na drugi – to właśnie sprawia wiele problemów. Ogólna zasada jest taka, że nie należy dokładać do ognia opału, którego średnica przekracza trzykrotnie średnicę obecnie spalanego opału. W przypadku niezbyt dużego ogniska spowoduje to zadławienie się albo nawet wygaśnięcie ognia; mniejsze polana spłoną, zanim trawiące je płomienie przeskoczą na świeży opał. Poznanie możliwości ognia oraz zrozumienie jego niuansów i dziwactw wymaga czasu i praktyki. Jeżeli jednak zastosujesz wskazówki, których udzielam w dalszej części rozdziału, bez trudu zdołasz dostosować płomienie do swoich potrzeb, nawet jeśli nigdy wcześniej nie rozpalałeś ognia; stąd już tylko krok do samodzielnego odkrywania pozostałych tajników sztuki.
Pamiętaj, że kluczem do sukcesu jest odpowiednie przygotowanie. Nie mając doświadczenia, nie warto chodzić na skróty, żeby zaoszczędzić sobie pracy.

Na początek zbuduj podstawę

Niezależnie od tego, kiedy i gdzie zechcesz rozpalić ognisko pod gołym niebem, zawsze zacznij od ułożenia podstawy z suchego, martwego drewna. Na tej platformie zapłonie ogień i strawi ją w kilka minut, nie musi to więc być wymyślna konstrukcja, wystarczy kilkanaście ułożonych obok siebie trzydziestocentymetrowych patyków grubości palca albo szerokich szczap z kłody. Za podstawą przemawiają trzy względy. Pierwszy: platforma oddziela świeży ogień od podłoża, które może być zimne i wilgotne, co, jak wiadomo, wyjątkowo nie służy płomieniom. Drugi: umożliwia przepływ powietrza dołem, co skutkuje szybszym i pełniejszym spalaniem. Trzeci: po kilku minutach podstawa zacznie się palić, tworząc solidne gorące jądro ogniska. W trudnych warunkach wszystkie te czynniki mogą mieć ogromne znaczenie. Jasne, jeżeli zabierasz się do rozpalania ogniska w suchym i ciepłym miejscu, a podłoże nie jest mokre, platforma nie jest niezbędna; z drugiej strony, jej ułożenie zajmuje dosłownie chwilę, a poza tym warto wyrabiać w sobie dobre nawyki.

d1ecquu

Wbrew powszechnej opinii nie ma potrzeby otaczać ogniska kręgiem z kamieni. Płomienie czernią je bowiem i odciskają na środowisku trwały ślad twojej obecności. Takie obozowanie jest nieodpowiedzialne. Powstrzymaj się przed układaniem kamiennego kręgu wokół ogniska. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, abyś skorzystał z już istniejącego.

Rozpalanie ogniska za pomocą cienkich gałązek

W miejscach o niskim i umiarkowanym poziomie opadów najpowszechniejszym i najłatwiej dostępnym opałem są cienkie martwe gałązki. W lesie jest pełno drewna na różnym etapie rozkładu, nietrudno znaleźć wystarczającą liczbę cienkich gałązek. Co innego w dżungli, gdzie rośliny szybko gniją.

Rozglądaj się za jak najcieńszymi gałązkami, najlepiej takimi grubości zapałki. Spadając na ziemię, suche stare gałązki często zatrzymują się na konarach – te świetnie się nadają na ognisko, ponieważ nie mają kontaktu z wilgotnym podłożem i są wysuszone na wietrze. Warto również zaglądać na najniższe poziomy drzew iglastych, ponieważ ich gałązki są jednymi z najcieńszych i przy sprzyjającej (czytaj: suchej) pogodzie można je zapalić nawet od zwykłej zapałki, oszczędzając rozpałkę.

  • Zbierz kruche gałązki, unikaj żywych i tych, które niedawno obumarły. Nie podnoś gałązek bezpośrednio z ziemi, chyba że od kilku dni utrzymuje się słoneczna, ciepła pogoda.
  • Niech gałązki mają co najmniej 40 cm długości, a ich wiązka niech będzie gruba na dwie garści.
  • Podziel wiązkę na dwie części i ułóż jedną na drugiej w kształcie litery „X” na podstawie ogniska.
  • Umieść nieco rozpałki obok miejsca, w którym wiązki się krzyżują (patrz U GÓRY) i podpal ją.
  • Zaczekaj, aż gałązki dobrze się zajmą, a płomienie zaczną się przez nie przebijać, i dopiero wtedy dołóż podobnej wielkości wiązkę gałązek grubości ołówka.
  • Kiedy płomienie ogarną również tę wiązkę, dorzuć kolejną, tym razem składającą się z gałązek grubości kciuka.
  • Stopniowo zwiększaj grubość opału, o ile to konieczne, i kontroluj ogień według własnych potrzeb. Panująca w lesie wilgoć, będąca skutkiem wcześniejszych opadów, nie wyklucza zastosowania tej metody. Nawilgłe gałązki palą się całkiem nieźle, pod warunkiem że nie są całkiem przemoczone. Zebraną wiązkę po prostu porządnie otrzep z nadmiaru wody. Będziesz też potrzebował więcej rozpałki niż w normalnych okolicznościach, ponieważ zanim płomienie przeskoczą na opał, wpierw muszą go osuszyć.
d1ecquu

Rozpalanie ogniska za pomocą szczapek

Jeżeli masz pod ręką sporo kory brzozowej, a także toporek na wyposażeniu, możesz rozpalić ogień inaczej niż za pomocą cienkich gałązek.

  • Weź suchą grubą kłodę i rozszczep ją na stosik deszczułek grubości palca. Rozejrzyj się, może natrafisz na doskonale nadający się do tego celu wysuszony wiatrem i nasączony żywicą stary sosnowy pniak.
  • Ułóż dwie deszczułki na podstawie ogniska, niech tworzą kształt litery „V” z rozwarciem zwróconym w twoją stronę.
  • Weź sporą garść kawałków kory brzozowej, umieść ją w środkowej części układu deszczułek i podpal.
  • Ostrożnie ułóż na wierzchu pozostałą część deszczułek, zostawiając przerwy, żeby płomienie miały którędy się wydostawać.
  • Układaj deszczułki warstwami, każdą kolejną pod kątem 90 stopni do poprzedniej. Ta metoda sprawdza się również na zewnątrz, ale przydaje się przede wszystkim przy obsłudze piecyka na drewno, w którym manipulowanie cienkimi gałązkami jest po prostu niewygodne.

Rozpalanie ognia strużynami

W niektórych okolicznościach wykorzystanie drobnego suchego materiału do rozpalenia ogniska nie wchodzi w grę, ponieważ materiał taki nie jest dostępny bądź jego suchość pozostawia wiele do życzenia. Tego rodzaju problem może się pojawić w dwóch sytuacjach. Wędrujesz w górach powyżej granicy drzew albo w innym terenie, gdzie nie rosną drzewa, zaś w chacie, w której szukasz schronienia, masz wprawdzie do dyspozycji stosik polan obok piecyka, ale brakuje podpałki – to pierwsza z nich. Druga –kiedy w trakcie ekspedycji do lasu natrafisz na długotrwałe i obfite opady deszczu. Wtedy często najszybszym i czasami jedynym sposobem na rozpalenie ognia jest własnoręczne przygotowanie rozpałki i podpałki przez ostruganie jej z suchej wewnętrznej części większego kawałka drewna. To jedna z najczęściej błędnie rozumianych i najbardziej przeinaczanych technik rozpalania ognia, dlatego też bywa niesłusznie niedoceniana. Prawidłowo wykonana, jak mało która potrafi zapobiec pogorszeniu się sytuacji w taką, która zagrażałaby życiu.

d1ecquu

Istnieje kilka sposobów na dostosowanie metody strugania drewna do panujących warunków. Którykolwiek z nich wybierzesz, zacznij od znalezienia suchej, stojącej gałęzi albo drzewka grubego co najmniej jak ręka i jak najdłuższego. Drewno, którego nie zużyjesz w procesie rozpalania, wrzucisz później do gotowego ogniska. Wybierz jak najsuchsze drewno. Jeżeli nocujesz w chacie, potrzebne drewno możesz znaleźć w środku obok piecyka.

Kępki strużyn

Zaletą kępek strużyn jest to, że nie musisz rozszczepiać drewna. Bez trudu możesz uzyskać je z grubej gałęzi albo polana, nawet dysponując tylko małym nożem. Przydają się szczególnie w budynku, podczas rozpalania ognia w piecyku albo kominku, tam, gdzie mamy do czynienia z ograniczoną przestrzenią. Początkującym łatwiej robić strużyny z gałęzi niż pierzaste patyki, ponieważ tutaj paski drewna nie muszą być tak długie.

  • Ustaw polano na podłożu, tak by znajdowało się w pozycji pionowej, najwygodniejszej do strugania.
  • Weź nóż i zacznij strugać w jednym miejscu, aż uzyskasz kilka zrzynków o długości 10 cm.
  • Teraz musisz oddzielić je od polana w taki sposób, żeby się nie rozsypały. Wsuń nóż za ostatnią strużynę i wbij go głębiej kawałkiem drewna. Przenieś kępkę strużyn na platformę ogniska, a gdy zgromadzisz ich wystarczająco dużo, ułóż na wierzchu i podpal całość.

Pierzaste patyki

Przypominają kępki strużyn, ale żeby rozszczepić drewno, potrzebujesz siekierki albo podobnego narzędzia. W pierzastych patykach kłębek strużyn jest większy i nieoddzielony od drewna.

  • Potnij kawałek drewna na pozbawione sęków proste odcinki o długości około 45 cm. Podziel je na szczapki grubości kciuka, które będzie można zestrugać ostrym narzędziem – zwykle nożem – pozostawiając strużyny w kępce na jednym końcu.
  • Ustaw patyk pionowo na twardym podłożu i uklęknij obok niego.
  • Weź ostry nóź, przyłóż go do drewna w górnej części i zacznij równomiernie przesuwać w dół, tak by w dolnej części patyka powstał nieoddzielony od niego cienki zawijas.
  • Powtarzaj ten ruch, aż do uzyskania kłębka strużyn w dolnej części patyka. Strugaj do chwili, gdy patyk stanie się zbyt giętki, by wytrzymać nacisk. Jeżeli brakuje ci doświadczenia w posługiwaniu się nożem, najprawdopodobniej odetniesz większość strużyn, zanim dotrą do dolnej części patyka, ale niech cię to nie zniechęca, ponieważ oddzielone od patyka strużyny i tak wykorzystasz, a strugania nie nauczysz się inaczej niż przez praktykę. Kluczem do powodzenia jest kontrolowanie ruchów noża. Patrząc na sposób, w jaki człowiek przygotowuje pierzasty patyk, można wyrobić sobie zdanie na temat jego zdolności stolarskich – kto potrafi wystrugać dobry pierzasty patyk, wystruga niemal wszystko.
d1ecquu

Nie przesadzaj z głębokością cięć. Chodzi o uzyskanie długich drobnych strużyn, które zbiorą się na końcu patyka, a nie dźganie całego kawałka drewna, aż będzie wyglądało jak choinka.

Inna metoda strugania polega na ustawieniu noża poziomo przed kolanem, ostrzem od siebie, i przesuwaniu po nim kawałkiem drewna, tak by powstawały strużyny. Kiedy zrobisz sześć patyków, ułóż je wszystkie razem w kształt litery „V” na podstawie ze szczapek. Podpal całość, przykładając ogień do patyka leżącego na samym dole, a potem dołóż więcej szczapek.

Uwaga. W sytuacji awaryjnej możesz zapalić pierzaste patyki iskrą z krzesiwa. W tym celu oskrob łodygę jednego z patyków, aby uzyskać niewielką – rozmiarów szklanej kulki – kępkę bardzo drobnych strużyn, zebranych tuż przy ostatnim zestruganym zawijasie, i wykrzesz nad nią iskrę. Zaczekaj z przeniesieniem ognia, aż płomienie będą silne.
Tekst stanowi fragment książki "Sztuka Ognia" Daniela Hume.

Materiały prasowe

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1ecquu

Podziel się opinią

Share

d1ecquu

d1ecquu