Trwa ładowanie...

Ranch – jak przygotować pyszny amerykański dressing do sałatek?

Wzbogaca smak sałatek, świetnie pasuje do grillowanych mięs i warzyw, może być ciekawym dodatkiem do frytek, chipsów czy skrzydełek z kurczaka. Nieprzypadkowo ranch, zwany też sosem farmerskim lub ranczerskim, znajdziemy niemal w każdej amerykańskiej lodówce. Czy zasmakuje także Polakom?

Share
Ranch dressing Ranch dressing Źródło: Adobe Stock
d3urcwq

Historia tego specjału ma swój początek w latach 50. XX wieku. To wtedy Steve Henson, hydraulik z Nebraski, przeprowadził się z żoną na Alaskę, gdzie został szefem ekipy budującej sieć wodociągową. Roboty często prowadzono w ekstremalnych warunkach, dlatego lubiący gotować Henson starał się uprzyjemniać załodze życie. Wymyślił m.in. prosty sos na bazie maślanki i aromatycznych ziół, który budził powszechny zachwyt.

Gdy zarobił wystarczająco dużo pieniędzy kupił ranczo w Kalifornii. Nazwał je Hidden Valley Ranch i przyjmował turystów, których częstował m.in. wymyślonym na Alasce sosem. Z czasem zaczął go sprzedawać w opakowaniach na wynos. Produkt zdobywał coraz większą popularność, w końcu Henson założył fabrykę wytwarzającą ranch dressing, który w kolejnych latach trafił do amerykańskich marketów. Szybko odniósł ogromny sukces – w 1972 r. koncern Clorox kupił kalifornijski zakład za 8 milionów dolarów.

Dziś markę Hidden Valley Ranch zna niemal każdy mieszkaniec Stanów Zjednoczonych. Wymyślony przez Hensona specjał jest najlepiej sprzedającym się dressingiem sałatkowym w USA, w licznych ankietach blisko połowa Amerykanów uznaje go za swój ulubiony sos.

Grillowany łosoś z sosem koperkowym

Zaletą produktu jest jego uniwersalność. Doskonale komponuje się bowiem nie tylko z sałatkami, ale również pieczonymi warzywami, grillowanym mięsem, chipsami, frytkami, burrito czy pizzą. Sos ranczerski bez trudu przygotujemy w domu.

d3urcwq

Moc maślanki

Oryginalny dressing marki Hidden Valley Ranch możemy czasem kupić także w polskich sklepach, ale jego skład znacznie dziś odbiega od receptury stworzonej przez Steve’a Hensona, który nie używał takich wynalazków jak guma ksantanowa, modyfikowana skrobia, glutaminian monosodowy, fosforan disodowy, inozynian disodowy czy guanylan disodowy.

Dlatego zdecydowanie korzystniejszym dla zdrowia rozwiązaniem jest samodzielne przyrządzenie sosu ranczerskiego, do którego będziemy potrzebować niewielu składników, przede wszystkim dobrej jakości majonezu, kwaśnej śmietany oraz obowiązkowo maślanki.

To produkt uboczny uzyskiwany w procesie wytwarzania masła, powstający w efekcie oddzielenia tłuszczu od "zmaślonej" śmietany. Maślanka posiada dużo wartości odżywcze, m.in. zawiera żywe kultury bakterii, które regulują trawienie, usprawniają perystaltykę jelit i zapobiegają zaparciom. Jej zaletą jest wyjątkowo wysokie stężenie lecytyny, która świetnie wpływa na wątrobę, chroni przed tworzeniem się kamieni żółciowych oraz rozbija spożywane tłuszcze oraz cholesterol na małe cząstki i zapobiega przyczepianiu się ich do ścianek naczyń, tym samym redukując odkładanie tzw. blaszki miażdżycowej.

Do przyrządzenia sosu ranczereskiego będziemy też potrzebować świeżych i pachnących ziół: koperku, szczypiorku i natki pietruszki. Ważnym składnikiem dressingu jest też cebula i szczypiorek, ale w proszku. Zdaniem znawców świeże za bardzo zdominują bowiem smak produktu. Pozytywnie wpłynie na niego natomiast niewielki dodatek octu jabłkowego oraz sosu worcestershire.

d3urcwq

Przepis na sos ranczerski

Przygotowanie sosu ranczerskiego jest banalnie proste. Majonez, kwaśną śmietanę oraz maślankę (po pół szklanki każdego z produktów) mieszamy na gładką masę, po czym dodajemy drobniutko posiekaną natkę pietruszki (3 łyżki), koperek i szczypiorek (po 1,5 łyżki), sproszkowany czosnek (pół łyżeczki), cebulę w proszku (1/4 łyżeczki), ocet jabłkowy i sos worcestershire (po pół łyżeczki).

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy, na koniec doprawiając drobną solą morską oraz świeżo zmielonym pieprzem, czarnym lub kolorowym. Możemy też dodać odrobinę soku świeżo wyciśniętego z cytryny.

Gotowy sos przekładamy do słoika, zakręcamy i umieszczamy w lodówce. Powinien się chłodzić minimum cztery godziny, a najlepiej zostawić go na całą noc, by wszystkie smaki odpowiednio się połączyły. Jeśli sos okaże się za gęsty, możemy rozcieńczyć go maślanką.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3urcwq
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3urcwq
Więcej tematów