Trwa ładowanie...

Czy można jeść owoce prosto z krzaczka?

To "trudna" pora roku dla łakomczuchów – podczas spacerów po lesie kuszą obsypane owocami krzaki jagód czy jeżyn, na działkach i w przydomowych ogródkach aż proszą się o skosztowanie truskawki, porzeczki albo agrest. Jednak spożywanie tych specjałów bez wcześniejszego umycia może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji.

Czy można jeść owoce prosto z krzaczka?Źródło: iStock.com
d6uahbn
d6uahbn

Dominika z Radomia na długo zapamięta ubiegłoroczną wizytę na działce u znajomych. – Mają odziedziczoną po dziadkach niewielką plantację truskawek i to najpyszniejszej odmiany, jaką w życiu jadłam. Tak słodkich i soczystych owoców nie da się dziś kupić na targu czy w sklepie – opowiada młoda kobieta, która długi czas spędziła wśród truskawkowych grządek.

Po powrocie do domu zaczął boleć ją brzuch. – Na początku to zbagatelizowałam, bo pomyślałam, że po prostu zjadłam za dużo truskawek. Jednak później zaatakowała mnie niekończąca się biegunka. Po kilku godzinach byłam już ledwo żywa. Mąż postanowił zawieźć mnie do szpitala – wspomina Dominika. Okazało się, że rozwinęła się u niej infekcja wywołana prawdopodobnie przez bakterię Escherichia coli.

Kobieta spędziła w lecznicy ponad tydzień. Lekarze stwierdzili, że powodem jej problemów mogło być objadanie się nieumytymi truskawkami, na których bytowały groźne drobnoustroje. Jak się tam znalazły? Ich nosicielami są często zwierzęta domowe. Na działce znajomych Dominiki swobodnie biegało kilka psów i kotów.

Zobacz też: Czy myć maliny? Wiele osób popełnia błąd

Gdy bąblowica atakuje…

Jedzenie owoców prosto z krzaczka to niewątpliwe kusząca perspektywa, jednak przykład Dominiki pokazuje, że może mieć to przykre konsekwencje. Truskawki, poziomki czy porzeczki, nawet te rosnące w przydomowych ogródkach, bywają bowiem siedliskiem rozmaitych bakterii i pasożytów, często przenoszonych przez zwierzęta.

d6uahbn

W gronie takich szkodliwych drobnoustrojów są chociażby bakterie z grupy Salmonella enterica, wywołujące uciążliwe zatrucie pokarmowe. Po kilku godzinach od zjedzenia owoców zaczynają nas męczyć gwałtowne biegunki, bóle brzucha, nudności i wymioty. Towarzyszy im zwykle wysoka gorączka, mamy dreszcze, czujemy osłabienie i ogólne rozbicie. Salmonella jest szczególnie niebezpieczna dla dzieci, dlatego zwłaszcza młodzi ludzie powinni unikać spożywania nieumytych owoców.

Ostrożność należy zachować też w lesie, gdzie latem czeka wiele pokus – owocujące jagody, poziomki, maliny czy jeżyny. Często jednak stanowią one poważne zagrożenie dla naszego zdrowia, a niekiedy nawet życia. Mogą stanowić bowiem siedlisko jaj maleńkiego, niespełna trzymilimetrowego tasiemca, bytującego przede wszystkim w jelicie dzikich zwierząt, zazwyczaj lisów, ale niekiedy także domowych psów i kotów.

Konsekwencją zjedzenia zanieczyszczonych owoców jest wówczas bardzo poważna choroba – bąblowica. W naszym jelicie cienkim uwalniają się larwy, które, wędrując przez układ krwionośny, szukają odpowiedniego miejsca do zagnieżdżenia. Gdy umiejscowią się w płucach, pojawia się kaszel, duszność, bóle w klatce piersiowej czy plucie krwią. Pasożyty w mózgu objawiają się bólami głowy i zaburzeniami psychicznymi. Najpoważniejsze konsekwencje wiążą się z zagnieżdżeniem larw w wątrobie. Taka postać bąblowicy wyniszcza organizm i często przypomina nowotwór. Dziewięciu na dziesięciu chorych umiera.

Bardzo ważna jest wczesna i prawidłowa diagnoza, niestety rozpoznanie bąblowicy bywa trudne, gdyż choroba przez wiele miesięcy może nie dawać żadnych objawów. Niekiedy rozwija się niepostrzeżenie nawet przez 15 lat.

d6uahbn

Groźna glista

Bąblowica to nie jedyna choroba wywołana spożywaniem owoców prosto z krzaczka. Niebezpieczna okazuje się również toksokaroza, której sprawcą jest glista bytująca głównie w psach i kotach, ale czasem również lisach. Połknięte jaja pasożyta przenikają do krwiobiegu i w ten sposób migrują do różnych narządów, atakując płuca, serce, ośrodkowy układ nerwowy czy gałki oczne.

U chorego często pojawia się wysoka temperatura, osłabienie, bóle brzucha i głowy, kaszel. Stwierdza się także powiększenie wątroby. Niekiedy objawy występują dopiero po kilku miesiącach. Są to np. poważne problemy ze wzrokiem – odwarstwienie siatkówki albo zez.

Jedzenia nieumytych leśnych owoców powinny unikać zwłaszcza dzieci i kobiety w ciąży. Jagody, maliny czy jeżyny bywają bowiem siedliskiem Toxoplasma gondii, czyli pasożyta wywołującego toksoplazmozę. U osób z nierozwiniętym jeszcze w pełni systemem immunologicznym lub osłabioną odpornością choroba może prowadzić do zaburzeń ośrodkowego układu nerwowego i problemów w funkcjonowaniu innych organów, co wymaga długotrwałej terapii.

Toksoplazmoza jest bardzo niebezpieczna dla kobiet spodziewających się potomstwa. Niejednokrotnie kończy się poronieniem, urodzeniem martwego płodu, zgonem okołoporodowym lub zakażeniem wrodzonym.

Chcesz się pochwalić swoimi kulinarnymi osiągnięciami? Masz ciekawy przepis? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d6uahbn
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d6uahbn
Więcej tematów