WAŻNE
TERAZ

Tusk poszedł śladami rządu PiS. Rocznica zawieszenia azylu

Chleb prosto z pieca

Pełen domowego ciepła zapach świeżego chleba dopiero co wyciągniętego z pieca kusi nawet tych, co nie mieli okazji spróbować tego specjału. A kiedy już raz się spróbowało... cóż, po prostu trzeba to powtórzyć.

Obraz
Źródło zdjęć: © archiwum | archiwum

Pełen domowego ciepła zapach świeżego chleba dopiero co wyciągniętego z pieca kusi nawet tych, co nie mieli okazji spróbować tego specjału. A kiedy już raz się spróbowało... cóż, po prostu trzeba to powtórzyć.

Miękki, gumowy i bez smaku - taki jest często (no dobrze: zwykle) chleb kupowany w wielkich sklepach. W tych małych zresztą też, bo ogromna większość sprzedawców zaopatruje się w zakładach masowo produkujących pieczywo. Niewielkie piekarnie, w których ciągle człowiek wyrabia ciasto i czuwa nad procesem produkcji, upadają. Pracę przejmują maszyny, a ostateczny produkt jest taki jak one, czyli nieprzyjemnie powtarzalny.

Warto zatem choć czasami zapomnieć o kupowaniu chleba w sklepie i samemu upiec kilka bochenków.

Kilka dni przygotowań

Pierwsza i najważniejsza różnica dotyczy tego, że tradycyjny polski chleb, którym zachwycają się smakosze z całego świata, robiony jest na zakwasie, a nie na „pospolitych" drożdżach ze sklepu.

Zrobienie zakwasu nie jest trudne, ale z pewnością czasochłonne.

Garść mąki (żytniej lub pszennej - zależnie od tego, jaki smak chcemy uzyskać) mieszamy dokładnie z taką ilością letniej wody, by powstała jednolita papka o konsystencji zbliżonej do ciasta naleśnikowego. Całość przykrywamy i stawiamy w ciepłym miejscu. Mieszamy co dwanaście godzin aż do wytworzenia bąbelków powietrza, a codziennie dodajemy kolejną garść mąki oraz tyle wody, by utrzymać początkową konsystencję papki.

Po 4-5 dniach uzyskujemy prawdziwy zakwas, którym można będzie „zaprawić" ciasto. Dodatkowo wysuszony na lnianej ściereczce i zamknięty w szczelnym słoiku możemy przechowywać całymi latami, w razie potrzeby tylko rozrabiając i tym samym oszczędzając kilku dni oczekiwania.

Potrzebna siła lub maszynka

Mając zakwas, możemy przygotować zaczyn. Do połowy szklanki zakwasu dodajemy dwie szklanki mąki oraz szklankę wody. Mieszamy i pozostawiamy do wyrośnięcia na minimum kilka godzin, choć może to być nawet doba. Generalnie najlepiej przystąpić do pieczenia, gdy objętość zaczynu się podwoi.

Wreszcie dodajemy ostateczne składniki, czyli znów wodę i mąkę (pszenną razową, orkiszową, żytnią, graham, a nawet kukurydzianą czy ryżową... do wyboru, do koloru), ale także sól, cukier oraz - jeżeli przepadamy za takimi dodatkami - oliwę i/lub maślankę.

Jeszcze „tylko" wyrabiamy i do pieca!

W tym miejscu warto dodać, że porządne wyrobienie ciasta zajmie nam sporo czasu i będzie kosztowało wiele wysiłku. Warto więc zainwestować w specjalną maszynkę do pieczenia chleba lub robota kuchennego z odpowiednio mocnym silnikiem. Maszyna przygotuje ciasto szybciej i dokładniej niż człowiek, oszczędzając nam w dodatku niezłych ćwiczeń fizycznych.

Smaki do wyboru

Samo pieczenie trwa już w porównaniu z przygotowaniami mgnienie oka, bo ledwie około godziny. Najlepiej na bieżąco kontrolować stan naszego wypieku i wyłączyć urządzenie, kiedy skórka chleba ładnie się zarumieni.

Oczywiście warto urozmaicić nasze domowe pieczywo poza klasycznymi składnikami użyć różnych dodatków. W cieście mogą się więc znaleźć najróżniejsze ziarna (od słonecznika i dyni przez soję po nasiona sezamu), otręby, zioła, drobno pokrojona cebulka, żółty ser, mleko, miód, mak... Jeśli przygotowujemy bułeczki, masło oraz jajka nadadzą im delikatności, miękkości i szczególnego aromatu.

Na koniec dodajmy, że takiego niby zwykłego domowego chleba warto zrobić dużo więcej, niż jest według nas potrzebne. Doświadczenie uczy, że nawet ci, którzy za pieczywem specjalnie nie przepadają, tym razem wyjątkowo sięgną po kilka kawałków. Bo temu zapachowi rzeczywiście nie sposób się oprzeć.

fett

fot. metyl lives/CC

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Słoik żuru od Magdy Gessler. Przetestowałam i już wiem, czy jest wart swojej ceny
Słoik żuru od Magdy Gessler. Przetestowałam i już wiem, czy jest wart swojej ceny
Źle się czujesz po zjedzeniu żurku? To znak, że powinieneś omijać go szerokim łukiem
Źle się czujesz po zjedzeniu żurku? To znak, że powinieneś omijać go szerokim łukiem
Sałatka jarzynowa bez majonezu. Lżejsza, a równie pyszna
Sałatka jarzynowa bez majonezu. Lżejsza, a równie pyszna
Co zrobić z nadwyżką jedzenia po świętach? Sprawdź, co można mrozić, a co trzeba zjeść w pierwszej kolejności
Co zrobić z nadwyżką jedzenia po świętach? Sprawdź, co można mrozić, a co trzeba zjeść w pierwszej kolejności
Do jajek podaję na Wielkanoc ten lekki sos. Jest tak pyszny, że nie potrzeba nic więcej
Do jajek podaję na Wielkanoc ten lekki sos. Jest tak pyszny, że nie potrzeba nic więcej
To najzdrowsza część wieprzowiny, a mało kto ma świadomość
To najzdrowsza część wieprzowiny, a mało kto ma świadomość
Seniorzy powinni włączyć do diety. Pomogą w zmniejszeniu ilości soli w diecie
Seniorzy powinni włączyć do diety. Pomogą w zmniejszeniu ilości soli w diecie
Najlepszy moment na wysiew fasolki szparagowej. Szybko będziesz mógł cieszyć się jej smakiem z własnej hodowli
Najlepszy moment na wysiew fasolki szparagowej. Szybko będziesz mógł cieszyć się jej smakiem z własnej hodowli
Czy żurek jest zdrowy? Wyjaśnijmy to raz na zawsze
Czy żurek jest zdrowy? Wyjaśnijmy to raz na zawsze
Co można jeść w Wielki Piątek? Nie każdego obowiązuje wtedy post ścisły
Co można jeść w Wielki Piątek? Nie każdego obowiązuje wtedy post ścisły
Dzisiaj znowu jest modny. Uważaj na ilość, bo może podrażniać żołądek
Dzisiaj znowu jest modny. Uważaj na ilość, bo może podrażniać żołądek
Nie ze święconki, ale z restauracji Magdy Gessler. Cena za połówkę jajka robi wrażenie, a jak ze smakiem?
Nie ze święconki, ale z restauracji Magdy Gessler. Cena za połówkę jajka robi wrażenie, a jak ze smakiem?
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟