Pierwszy raz spróbowałem we Włoszech. Polowanie na promocję na to ciasto to już moja tradycja
Kiedy pierwszy raz spróbowałem panettone we Włoszech, to od tamtej pory to ciasto nieodłącznie kojarzy mi się z grudniem, zapachem pomarańczy i długimi rozmowami przy kawie. Dziś, kiedy tylko pojawiają się pierwsze promocje, zaczynam swoje małe polowanie – bo dobre panettone potrafi zniknąć ze sklepowych półek szybciej niż świąteczne pierniki.