Trwa ładowanie...
d1uq0gi
jedz zdrowo

Śliwkowe ABC

Sezon na śliwki trwa i trzeba się pospieszyć, by jak najwięcej z nich wykorzystać w kuchni. Są bowiem jednymi z najzdrowszych owoców z polskich sadów i ogrodów. Poprawiają apetyt, korzystnie wpływają na trawienie, a przede wszystkim zapobiegają zaparciom, czyli zmniejszają zagrożenie rakiem jelita grubego. Zarówno świeże, jak i suszone owoce to prawdziwe bogactwo cennych składników odżywczych
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Śliwkowe ABC
(Shutterstock.com)
d1uq0gi

*Sezon na śliwki trwa i trzeba się pospieszyć, by jak najwięcej z nich wykorzystać w kuchni. Są bowiem jednymi z najzdrowszych owoców z polskich sadów i ogrodów. Poprawiają apetyt, korzystnie wpływają na trawienie, a przede wszystkim zapobiegają zaparciom, czyli zmniejszają zagrożenie rakiem jelita grubego. Zarówno świeże, jak i suszone owoce to prawdziwe bogactwo cennych składników odżywczych. *

Śliwki to cenne źródło barwników roślinnych mających silne działanie antyutleniające, witamin: A, C, E oraz z grupy B, a także potasu, magnezu, żelaza, wapnia i fosforu. 100 g świeżych śliwek ma od 80 do 120 kcal (w zależności odmiany). Wszystkie nadają się do jedzenia na surowo (z wyjątkiem mirabelek, które mogą wywoływać problemy gastryczne). Warto się jednak dowiedzieć, jakie przysmaki można przygotować z poszczególnych odmian śliw.

Śliwki węgierki są najpopularniejsze na naszych stołach. Nie wyobrażamy sobie chyba polskiej kuchni bez powideł, czyli konfitury z węgierek. Te owalne, fioletowe owoce występują z kilku odmianach. Łowicka, włoska czy zwykła są najbardziej znane. Węgierki najlepiej smakują na surowo, szczególnie, gdy są bardzo dojrzałe. Wykorzystujemy je również do nadziewania pierogów czy knedli. Należy jednak uważać na pestki, które zawierają bardzo szkodliwą amigdalinę - związek chemiczny, w którego skład wchodzi m.in. bardzo trujący kwas pruski.

d1uq0gi

Jak już wspomnieliśmy, powidła to jeden ze sztandarowych polskich przysmaków śliwkowych. Jak je przygotować? Łatwo je przypalić, ale jeśli się postaramy, osiągniemy naprawdę wspaniały efekt. Bardzo dojrzałe śliwki dokładnie myjemy, przekrajamy na pół i usuwamy pestki. Wrzucamy do rondla z grubym dnem i gotujemy bez cukru, co kilka minut mieszając. Gdy śliwki się już rozpadną, nadal je smażymy, ewentualnie dodając kilka łyżek cukru. Gdy masa zgęstnieje i nabierze charakterystycznego zapachu, przekładamy powidła do słoików.

Renklody są duże i okrągłe, w kolorach od zielonego do czerwonego. Popularnością cieszą się szczególnie na południu Europy, gdzie mają o wiele lepsze warunki do bujnego wzrostu. Stanowią składnik niezwykle popularnego kompotu śliwkowego (gotowany z cukrem, cynamonem i goździkami). Jest zdrowy i znakomicie poprawia trawienie. Wykorzystuje się je także do przygotowywania wykwintnych deserów. Jednym z przykładów są śliwki flambirowane. Oto przepis: szklankę cukru zalewamy szklanką wody, dodajemy pół laski wanilii i gotujemy 10 minut. Renklody myjemy, kroimy na pół i wyciągamy pestki. Wrzucamy owoce do syropu i gotujemy 5 minut. Ugotowane owoce wyciągamy na talerzyk, polewamy syropem, łyżką śliwowicy i podpalamy. Gotowe i pyszne.

Mirabelki to najmniej doceniane w Polsce śliwki, a np. we Francji są one o wiele bardziej lubiane niż inne odmiany. Te małe żółte śliwki rosną dziko w całej Polsce. Musimy uważać, gdyż mirabelek nie należy jeść na surowo, a przynajmniej w większych ilościach, bo powodują kłopoty żołądkowe. Lepiej przygotowywać z nich przetwory. Bardzo smaczny jest kompot, ale najlepsze są dżemy - głównie z powodu lekko mączystego miąższu owoców. Zebrane mirabelki (koniecznie zebrane w miejscu, gdzie nie nie ma ruchu samochodowego) myjemy dokładnie i usuwamy pestki. Następnie zasypujemy cukrem w proporcji kilogram owoców/pół kilograma cukru i smażymy w głębokim rondlu. Przelewamy do słoików i gotowe.

Jednym z najbardziej popularnych sposobów konserwowania śliwek jest ich suszenie. Nadają się do tego głównie węgierki. Śliwki suszone zawierają pięć razy więcej błonnika (7,1 g w 100 g) niż surowe (jedynie 1,4 g/100 g) i znacznie więcej witaminy A. Są jednak znacznie bardziej kaloryczne (360 kcal w 100 g), nie należy więc przesadzać z ilością tego smakołyku. Śliwki możemy suszyć samodzielnie. Nadają się do tego jednak tylko bardzo dojrzałe węgierki, takie, w których skórka przy szypułce zaczyna się lekko marszczyć. Najpierw zanurzamy owoce na minutę we wrzątku. Następnie rozkładamy luźno na metalowych siatkach i suszymy w piekarniku lub specjalnej suszarce do owoców w temperaturze 60-65 stopni C przez dobę. Następnie studzimy i pozostawiamy w słonecznym, przewiewnym miejscu na kolejną dobę.

d1uq0gi

Śliwki wędzone to z kolei polska specjalność. Jak je przygotować? Otóż dojrzałe węgierki myjemy, usuwamy pestki i dokładnie osuszamy. Następnie nadziewamy na patyczki (tak jak szaszłyki) i wkładamy do wędzarni. Wędzimy przez kilka godzin, co jakiś czas obracając patyczki. Po kilku godzinach wyjmujemy owoce, studzimy, a następnie znów wkładamy do wędzarni na kilka godzin. Gotowe. Wędzone śliwki łączą w sobie zalety śliwek suszonych i świeżych, a ich aromat jest niepowtarzalny. Jeśli dodamy je do ciężkostrawnych potraw, poprawimy smak dania i nie będzie nam dokuczała niestrawność.

Śliwki są bardzo zdrowe. Wyciąg z tych owoców wykorzystywany jest do produkcji leków, wchodzi między innymi w skład wielu medykamentów przeciw zaparciom. Jednak nie możemy przesadzić z ilością zjedzonych śliwek. Wówczas skutek może być odwotny od zamierzonego (wzdęcia lub rozwolnienie).

Warto pamiętać, że śliwki są też składnikiem jednego z najsłynniejszych alkoholi - śliwowicy. Ten niezwykły trunek, czysty destylat z owoców, jest bardzo popularny na Bałkanach, gdzie nazywa się go rakiją. W Polsce bardzo znana jest śliwowica łącka, nasza odmiana alkoholu z tych owoców. Śliwowica jest nie tylko smacznym alkoholem (choć bardzo mocnym - niektóre odmiany tego trunku zawierają nawet 80 proc. alkoholu), ale także często wykorzystywana jest w kuchni - na przykład w deserach, ciastach czy w potrawach mięsnych, gdzie wzbogaca smak sosów.

Na koniec egzotyczna ciekawostka. Kaczka po pekińsku to sztandarowe danie kuchni chińskiej. Delikatne, chrupiące mięso kaczki podaje się w placuszkach z dodatkiem sosu - oczywiście śliwkowego! Można go przygotować w domu w bardzo prosty sposób. Śliwki (renklody albo węgierki) myjemy, kroimy na pół, usuwamy pestki. Zalewamy małą ilością wody i gotujemy, aż będą miękkie. Miksujemy, dodajemy kilka łyżek sosu sojowego, kilka łyżek cukru i pokrojone drobno chili. Gotujemy na małym ogniu przez pół godziny i przekładamy do słoiczków. Gotowe!

AD/mmch/kuchnia.wp.pl

d1uq0gi

Podziel się opinią

Share

d1uq0gi

d1uq0gi