Drakońska dieta skoczków

Fin Janne Ahonen chcąc być w Vancouver w świetnej formie przestrzegał diety zawierającej 200 kalorii dziennie. Co jedzą inni?

1 z 11Anoreksja i depresja

Obraz
© AFP

Anoreksja, wyniszczająca drakońska dieta i depresja nękają skoczków narciarskich - poruszający raport na ten temat opublikował, na podstawie wcześniejszych doniesień prasowych, włoski dziennik "Il Foglio".

2 z 11"Nad skrajem przepaści"

Obraz
© AFP

"- Ratujmy skoczków narciarskich, anorektycznych Ikarów będących zawsze nad skrajem przepaści"- głosi tytuł publikacji w prestiżowej gazecie. Tekst ten kilka dni wcześniej opublikowała "La Stampa".

3 z 11Waga to obsesja

Obraz
© AFP

Gazeta dodaje, że dla "Ammana i jego braci", chcących jak najdłużej unosić się w powietrzu, waga stała się obsesją.

"- Nikt nie mówi o anoreksji, ale połączenie skóry i kości to potencjalnie niszcząca bomba"- podkreśla się w tekście.

4 z 11Batonik i ryż

Obraz
© AFP

Jako przykład podano dietę Włocha Sebastiana Colloredo w dniu konkursu skoków: batonik z płatków kukurydzianych i czekolady na śniadanie, sałata i garść ryżu na kolację. Jego motto zaś brzmi: "kilogram czyni różnicę".

5 z 111300 kalorii Schnitta

Obraz
© AFP

Cytowany w artykule Martin Schmitt powiedział zaś niedawno: "Jestem zmęczony i wyczerpany, dalej nie dam rady". Skoczek ten o wzroście 182 cm i wadze 63 kilogramów odżywiał się 1300 kaloriami dziennie, co stanowiło zaledwie połowę jego zapotrzebowania.

"Dosyć z tym historiami o anoreksji" - apeluje szef trenerów reprezentacji norweskich skoczków Klas Brete Braathen.

6 z 11Depresja Hannawalda

Obraz
© AFP

Ale niektóre historie pozostawiają "niezapomniane ślady" - dodaje autor tekstu. Jednym z takich przykładów jest los Svena Hannawalda, który po zdobyciu mistrzowskich tytułów trafił do kliniki, gdzie leczył depresję.

Zauważa się, że Fin Janne Ahonen chcąc być w Vancouver w świetnej formie przestrzegał diety zawierającej 200 kalorii dziennie.

7 z 111500 kalorii Adama

Obraz
© AFP

Z kolei Adam Małysz, wicemistrz olimpijski igrzysk w Vancouver może sobie pozwolić na tysiąc pięćset kalorii dziennie. Najbardziej lubi sushi,owoce morza, kuchnię azjatycką oraz kaczkę w jabłkach.

8 z 11Liczenie kalorii

Obraz
© AFP

"Kalorie liczę od lat, ale dopiero od niespełna roku korzystam z pomocy dietetyka. Co jakiś czas kontaktujemy się mailowo. Opisuję mu co jadłem, jak się po tym czułem. Teraz już sam wiele się nauczyłem i siebie pilnuję" - podkreślił 32-letni zawodnik klubu KS Wisła Ustronianka.

9 z 11Ważne mikroelementy

Obraz
© AFP

Dzięki tej współpracy "Orzeł z Wisły" zrozumiał jak ważne w diecie są mikroelementy. "Wcześniej miałem program komputerowy, który obliczał mi białko, węglowodany i tłuszcze. Teraz jest to wszystko znacznie dokładniejsze" - ocenił.

10 z 11Co zmieniło się w jego jadłospisie?

Obraz
© AFP

"Kiedyś podstawą dla mnie było białko - takie z piersi kurczaka, czy indyka. Dowiedziałem się jednak i przekonałem do tego, że wołowina i bardzo dużo ryb są mi także potrzebne" - podkreślił.

Od lat Małysz zakochany jest w sushi, uwielbia też krewetki i całą kuchnię azjatycką, ale jego ulubioną potrawą jest kaczka w jabłkach z czerwoną kapustą.

11 z 11Dyspensa i słodycze

Obraz
© AFP

"To jest bardzo tłuste i nie mogę sobie na to zbyt często pozwalać. Zawsze czekam na ten moment, kiedy dostanę dyspensę. Wtedy trochę mogę poszaleć. Ostatnio miałem na święta Bożego Narodzenia" - powiedział czterokrotny mistrz świata. Sięga wówczas także po słodycze. "Niestety jestem łasuchem,ale odkąd stosuję nową dietę, nie mam już takiej chęci na cukier. Wcześniej jadałem sporo słodkości" - zaznaczył.

PAP/Sylwia Wysocka /Marta Pietrewicz

Wybrane dla Ciebie