Co skrywa pączek od Gessler? Tak wygląda wersja z różanym nadzieniem po przekrojeniu
25 zł za jednego pączka. W 2026 roku dokładnie tyle kosztuje wersja z różą w cukierni Słodki Słony, prowadzonej przez Magdę i Larę Gessler. Rok wcześniej było to 23 zł. Czy ta różnica, i w ogóle ta cena, ma sens? Sprawdzam, zaglądając do środka - dosłownie.
Karnawał już trwa, więc nie uciekając od tradycji, czas na recenzje pączków. Na pierwszy ogień pączek od znanej restauratorki i jej córki, produkt, który co roku wywołuje lawinę komentarzy. Pączek po transporcie w kartoniku obwiązanym sznureczkiem trafia do domu, zostaje przekrojony i dopiero wtedy zaczyna się prawdziwy test. Bez teatralnej ekspozycji, bez zapachu witryny i ciepła cukierni. Jest talerz, nóż i zdjęcie, które nie kłamie.
Jak nadziewać pączki? Daria Testuje 3 sposoby na usmażone słodkości
Widać miękkie, jasne ciasto, solidną porcję różanego nadzienia i lukier, który nie udaje niczego więcej, niż powinien. Na wierzchu skórka pomarańczowa - nie aromat, nie wspomnienie, ale konkretne, kandyzowane kawałki. To dobry punkt wyjścia do rozmowy o tym, czy w tym pączku faktycznie płaci się za jakość, czy głównie za nazwisko.
Ciasto, lukier i pierwsze wrażenie
Pierwsze, co zwraca moją uwagę po przekrojeniu, to struktura ciasta. Jest sprężyste, ale nie gumowe, jednocześnie miękkie i pachnące. To nie jest pączek "napompowany" powietrzem, który znika po dwóch kęsach, zostawiając jedynie cukrowy posmak. Tutaj czuć solidną, drożdżową bazę - taką, która daje poczucie sytości, ale nie ciężkości. Taką, której dano czas na wyrastanie i nabranie odpowiedniej tekstury.
Lukier spełnia dokładnie swoją rolę: jest cienki, lekko kruchy po zastygnięciu, nie dominuje i nie zalepia ust. To ważne, bo w pączkach z wyższej półki często obserwujemy przesadę - lukier, który bardziej błyszczy niż smakuje w rzeczywistości nie jest niczym smacznym. W Słodki Słony jest bardzo klasycznie, wręcz konserwatywnie, co w tym przypadku działa na korzyść. Skórka pomarańczowa? Bez cienia oszustwa. Wyraźna, lekko gorzkawa, aromatyczna. Nie jest dekoracją, tylko dodatkiem, który buduje smak i teksturę.
Róża w środku - klasyka, która nie udaje nowoczesności
Nadzienie z konfitury różanej to serce tego pączka i jednocześnie jego największy sprawdzian. Róża jest smakiem trudnym - łatwo popaść w mydlane nuty albo przesadzić ze słodyczą. Tutaj proporcje są dobrze wyważone. Konfitura jest gęsta, intensywna, ale nie przytłaczająca. Widać jej ilość - to nie symboliczny pasek przy ściance czy przypadkowy kleks w środku, tylko konkretna porcja, która towarzyszy każdemu kęsowi.
Smak różany jest czysty i klasyczny, bez prób "uwspółcześniania" go cytrusami, maliną czy egzotycznymi przyprawami. To pączek, który nie wstydzi się tradycji. I bardzo dobrze, bo w zestawieniu z delikatnym ciastem i neutralnym lukrem tworzy całość spójną, powiedziałabym, że wręcz elegancką.
Cena, marka i pytanie o sens
25 zł za pączka. Rok wcześniej rachunek wynosił 23 zł. W praktyce: ćwierć banknotu stuzłotowego za pojedynczy wypiek. Czy to dużo? W kategoriach czysto cukierniczych - tak, to wysoka cena. W kategoriach doświadczenia, marki i deklarowanej jakości składników już sprawa się nieco komplikuje. Magda Gessler od lat podkreśla, że w swoich projektach stawia na masło, jajka, naturalne dodatki i klasyczne receptury. Słodki Słony wpisuje się w tę narrację: tu płaci się za rzemiosło, za smak bez kompromisów i za świadomość, że ktoś nad tym produktem czuwa.
Nie da się jednak uciec od faktu, że nazwisko Gessler jest częścią ceny. To marka osobista budowana latami – restauratorka, osobowość medialna, jurorka "MasterChefa", prowadząca "Kuchenne Rewolucje" symbol bezkompromisowego podejścia do jedzenia. Kupując tego pączka, kupuje się nie tylko deser, ale też opowieść o jakości, tradycji i pewnym stylu życia. Czy to się opłaca? Jeśli szukamy "najlepszego pączka za rozsądne pieniądze" to niekoniecznie. Jeśli jednak traktujemy to jako okazjonalną przyjemność, kulinarny komentarz do współczesnych cen i jakości - wtedy odpowiedź brzmi: tak, to ma sens.
Pączek z różą z cukierni Słodki Słony jest dokładnie tym, czym ma być: klasycznym, uczciwym wypiekiem z bardzo dobrych składników, bez tanich trików. Cena boli, ale smak ją w ocenie mojego podniebienia tłumaczy. Łatwo też skończyć na jednym - na plus dla szczupłej sylwetki, a jednocześnie nieuszczuplania zawartości portfela.